znajdź słowa:  w kategorii:  jak szukać? nazapki

Lista odpowiedzi

RSS - poradnia Zasubskrybuj nowości przez RSS (co to jest?)

wpisy 441 - 450 z 7773 znalezionych

  • 26.09.2013

    jeszcze o podmiocie szeregowym

    Jaką formę powinno mieć orzeczenie w przypadku podmiotu z czy? „Każda rocznica czy ważne wydarzenie skłania / skłaniają do refleksji”?
    Podmiot szeregowy ze spójnikiem alternatywy – a do takich należy czy – łączy się zwykle w orzeczeniem w liczbie pojedynczej, o rodzaju dostosowanym do bliższego składnika: „Każda rocznica czy ważne wydarzenie skłania do refleksji”.

    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski

  • 25.09.2013

    Pedro de Bobadilla

    Szanowna Poradnio,
    czy jeśli ktoś nazywa się Pedro de Bobadilla, to mówimy o nim bądź do niego don Bobadilla, czy don de Bobadilla. W książce, którą tłumaczę, jest i tak, i tak.
    Proszę o rozstrzygnięcie i pozdrawiam serdecznie
    Dorota
    W polskim tekście może być i jedno, i drugie. Ważniejsza będzie konsekwencja, proszę wybrać jedną z form i ją tylko stosować. Sugeruję wybór formy don Bobadilla.

    Jan Grzenia

    1. 25.09.2013
      Wątpliwość, czy pisać don de Bobadilla, czy don Bobadilla, to chyba nie jedyny problem translatoryczno-redakcyjny. Otóż tytułu grzecznościowego don używało się w Hiszpanii (także we Włoszech i Portugalii) tylko w połączeniu z imieniem. W średniowieczu używali go członkowie rodziny królewskiej oraz książęta, z czasem rozszerzony został też na szlachtę i duchowieństwo. Nieprzypadkowo w różnego typu utworach – literackich, muzycznych i innych – pojawiają się postaci określane mianem don wraz z imieniem, np. Don Camillo, Don Carlos, Don Giovanni, Don Juan. Zapewne też o Pedrze de Bobadilli – postaci historycznej żyjącej w XV w. – mówiono don Pedro. Współcześnie określenie don, które znaczy tyle co 'pan', też łączy się tylko z imieniem. Nazwisko (ewentualnie imię i nazwisko) poprzedza się określeniem señor.

      Czytelnik

  • 25.09.2013

    Kiedy należy postawić przecinek przed ? Czy wtedy, kiedy przez rozumie się 'skutkiem tego', np. „Nie zamykała drzwi, aż okradli jej dom”, „Jeździł brawurowo, aż zginął”?
    Słowo poprzedzamy przecinkiem, jeśli otwiera zdanie podrzędne. Czy zdanie to komunikuje o skutku czegoś, czy też pełni inną funkcję – dla interpunkcji nie ma znaczenia.

    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski

  • 24.09.2013

    Krajna i Krajno

    Dzień dobry,
    z jakimi przyimkami należy łączyć nazwę Krajna? Konkretniej – czy powinno się mówić „(Jadę) do Krajny”, „(Jadę) na Krajnę”, „(Jestem) w Krajnie”, „(Jestem) na Krajnie”?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Jeśli usłyszymy, że ktoś jest w Krajnie, to możemy pomyśleć, że jest we wsi o nazwie Krajno (jest kilka takich wsi w Polsce). Gdy chodzi o krainę historyczną w północno-zachodniej Polsce, to właściwsza wydaje się forma na Krajnie, analogiczna do określeń na Podlasiu, na Lubelszczyźnie, na Śląsku, na Pomorzu, na Kujawach, na Kurpiach i in. W związku z tym kierunek wskażemy wyrażeniem do Krajna, mając na myśli wieś, lub na Krajnę, mając na myśli krainę.

    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski

  • 24.09.2013

    Kąpaliśmy się lub opalali

    Czy poprawna jest konstrukcja zdań: „Zatem wyszliśmy, żegnając się z mamą, i poszli na plac”, „Latem kąpaliśmy się lub opalali”?
    Dziękuję za odpowiedź
    Marta
    Tak, wolno pominąć końcówkę czasu przeszłego w drugim członie konstrukcji współrzędnej. Wolno też wynieść ją niejako przed nawias, np. „Latem tośmy kąpali się lub opalali”. Jedno i drugie możliwe jest dzięki temu, że końcówki czasu przeszłego są ciągle dość luźno związane z tematami czasowników. Dawniej zresztą były samodzielnymi wyrazami.

    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski

  • 23.09.2013

    murek żelbetowy

    Szanowni Państwo,
    w projektach budowlanych często spotykam się ze sformułowaniem murek żelbetowy. Czy mimo pozornej nielogiczności jest ono dopuszczalne w języku polskim?
    Nie wiem, czy trafnie odgaduję źródło Pana niepokoju. Mur (a więc i murek) nie musi być z cegły: może być z kamienia lub betonu. Nawet w znaczeniu etymologicznym muru nie ma cegieł: słowo mur zapożyczyliśmy z języka niemieckiego, a pośrednio z łacińskiego murus, które mogło oznaczać mur, ale też wał.
    A może nielogiczność widzi Pan w tym, że murek implikuje małe rozmiary, a żelbet – duże? Brak logiki może dotyczyć decyzji budowlanej, ale w języku jej nie widzę: jeśli ktoś chce mieć niski mur ze zbrojonego betonu, to będzie miał murek żelbetowy.

    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski

  • 23.09.2013

    mikrotoponimy watykańskie w przekładzie

    Czy mikrotoponimy watykańskie należy konsekwentnie tłumaczyć na język polski, np. Cortile del Papagallodziedziniec Papuzi? Co zrobić w przypadkach, gdy geneza nazwy, a więc i potencjalny ekwiwalent, są niepewne, np. Scala Montevecchischody Montevecchiego czy Montevecchich? Ponadto schody czy Schody (mała/wlk. litera)?
    Nazwy watykańskie i ich polszczenie to oczywiście niewielka część większego problemu, czyli tłumaczenia obcych nazw własnych (podobny dylemat omawiałem niedawno na przykładzie nazw paryskich). Rozwiązanie problemu jest też uzależnione od rodzaju publikacji, najprościej będą mieć autorzy i tłumacze książek turystycznych, w których możemy podać obie formy, w tekście beletrystycznym trzeba raczej wybrać jedną.
    Poradę ogólną sformułuję tak: jest to sprawa wyboru, który oczywiście należy następnie praktykować konsekwentnie. Możemy więc pozostawić nazwy obce w formie oryginalnej, oczywiście z wyłączeniem tych, które są używane tylko w postaci spolszczonej, np. plac św. Piotra, Spiżowa Brama. Druga możliwość to polonizowanie pozostałych nazw. W takim wypadku będziemy musieli zmierzyć się z wieloma trudnościami przekładu, co zresztą pokazują przykłady w pytaniu (np. jaka jest forma tego nazwiska, Montevecchi czy Montevecchio?), a problemy będą się mnożyć, bo pojawi się choćby trudność z naszą pisownią.
    Zwyczaj językowy też nie ułatwia sprawy, bo nazwy ulic rzymskich i watykańskich występują zwykle w brzmieniu oryginalnym, np. via della Conciliazione, nigdy ulica Pojednania. Taką spolszczoną nazwę tej ulicy spotyka się w polskich tekstach tylko przy formie oryginalnej.
    Sformułujmy więc poradę szczegółową, odnoszącą się do nazw watykańskich a związaną z ich specyfiką. Są to bowiem nazwy niezbyt liczne, a dość sporo z nich jest przyswojonych, które muszą być użyte w formie spolonizowanej. Za tym idzie pewien problem dodatkowy: mogą się pojawić pary typu Schody Królewskie, Scala Montevecchi. Aby tego uniknąć, lepiej nazwy polszczyć, ale z wyjątkiem ulic.
    Wydaje się jednak, że jest to bardziej problem z zakresu translatoryki niż językoznawstwa.

    Jan Grzenia

  • 23.09.2013

    de przed nazwiskiem

    Szanowna Poradnio,
    czy kiedy w nazwiskach obcych występuje cząstka de, to przy spolszczaniu można z niej zrezygnować? Czyli np. markiz Roberto de Villena to markiz Villena czy markiz de Villena?
    Łączę wyrazy szacunku
    Dorota
    Poprzedzający nazwisko przyimek zapisany małą literą (np. de, von, van) oznacza szlachectwo. Pomijanie przyimka jest możliwe tylko wówczas, jeśli tak się przyjęło w tradycji piśmienniczej, np. utwory Maupassanta (Guy de Maupassant), symfonie Beethovena (Ludwig van Beethoven), orkiestra Karajana (Herbert von Karajan), ale tylko: obrazy van Gogha. Nazwa własna Roberto de Villena nie istnieje w świadomości społecznej, więc pominięcie przyimka de byłoby niecelowe. Piszmy zatem: markiz de Villena, tak jak piszemy: markiz de Sade (Donatien Alphonse François de Sade).

    Adam Wolański

  • 22.09.2013

    znowu blog

    Dzień dobry, jak odmienia się rzeczownik blog?
    Bardzo proszę o odpowiedź.
    Wiele razy o to w poradni pytano. Odpowiedź łatwo znaleźć w poradnianym archiwum.

    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski

  • 22.09.2013

    Ilia i Ilja

    W Wielkim słowniku ortograficznym PWN literaci Ilia Ilf oraz Ilia Erenburg mają przy imieniu oboczną postać Ilja. Dlaczego Ilii Riepinowi jej poskąpiono?
    Żeby nie opierać się tylko na własnych przypuszczeniach, zadałem to pytanie p. Michałowi Gniazdowskiemu, który uczestniczył w pracach nad najnowszym wydaniem WSO PWN. Oto jego opinia z nieistotnymi skrótami:
    (...) jeszcze w NSO Erenburg był Ilią albo Ilją, natomiast Ilf – tylko Ilją. W WSO od wydania I zostało to ujednolicone: „Ilia (a. Ilja)”, i słusznie (...). Dlaczego to ujednolicenie nie objęło Riepina? Żadnej dyskusji za tym stojącej nie kojarzę (a musiałaby być burzliwa), więc najprawdopodobniej – zwykłe przeoczenie; tym bardziej że encyklopedie PWN podają właśnie pisownię z jotą.

    Michał Gniazdowski, Warszawa



Copyright © 1997-2014 Wydawnictwo Naukowe PWN SA
infolinia: 0 801 33 33 88