znajdź słowa:  w kategorii:  jak szukać? nazapki

Lista odpowiedzi

RSS - poradnia Zasubskrybuj nowości przez RSS (co to jest?)

wpisy 831 - 840 z 1007 znalezionych

  • 20.03.2003

    wyrażenia-cytaty

    Czy zapisywanie nazw łacińskich kursywą jest obowiazkowe?
    Pozdrawiam
    DR
    Kursywowanie dłuższych wyrażeń obcych, nieprzyswojonych polszczyźnie i funkcjonujących w niej na prawach cytatów, jest ogólnie przyjęte i nie dotyczy tylko łaciny. Pojedyncze wyrazy natomiast nie zawsze są wyróżniane w taki sposób. Zwykle więc napiszemy kursywą status quo lub par excellence, ale antykwą: postscriptum lub balayage.

    Mirosław Bańko

  • 20.03.2003

    Europa Środkowo-Wschodnia

    Muszę przyznać,że odnośnie zapisu Europa Środkowo-wschodnia padłam ofiarą hasła środkowowschodni podanego w słowniku ortograficznym (PWN 2000). Brak odniesienia zarówno w rozwinięciu hasła, jak i w części teoretycznej słownika do zapisu Europa Środkowo-wschodnia, sugerował bowiem, że nie ma od pisowni podanej w słowniku wyjątku. Moje wątpliwości budzi natomiast fakt, że w odpowiedzi Poradni Językowej zapisano małą literą ostatni człon tego terminu, czyli wschodnia. Chciałabym się upewnić, która forma zapisu jest prawidłowa: Europa Środkowo-wschodnia czy Europa Środkowo-Wschodnia.
    Katarzyna Kościewicz
    Wielki słownik ortograficzny PWN, który za kilka dni będzie dostępny w księgarniach, ma już dwa hasła: „środkowowschodni (dotyczący Środkowego Wschodu)” i „środkowo-wschodni (środkowy i wschodni): Europa Środkowo-Wschodnia”. Jeśli w odpowiedzi Poradni ostatni przykład został zapisany inaczej, to znaczy, że odpowiedź powinniśmy w tym miejscu poprawić. Dziękuję za uwagę.

    Mirosław Bańko

  • 18.03.2003

    cytaty cyrylicą

    Bardzo proszę o wyjaśnienie sprawy, która budzi liczne kontrowersje i spory. Dawniej, gdy wydawaliśmy książkę związaną z literaturą czy językoznawstwem rosyjskim lub szerzej – wschodniosłowiańskim (książkę – zaznaczmy – pisaną po polsku), stosowaliśmy zapis rosyjskich nazwisk czy tytułów dzieł w transkrypcji lub transliteracji, w zależności od potrzeb. Wszelkie cytaty były przekładane na język polski, a w razie podawania również brzmienia oryginalnego – transkrybowane. Od pewnego czasu autorzy zaczęli się chyba wzorować na książkach wydawanych w Rosji, na Białorusi i Ukrainie – w polskich tekstach i w przypisach stosuje się zapis fragmentów grażdanką. Taki tekst (dotyczący np. motywu śmierci u Tołstoja) staje się niezrozumiały dla kogoś, kto nie zna języka rosyjskiego (choćby twórczość Tołstoja – w tłumaczeniach – znał na pamięć), bo wszelkie przykłady, cytaty ilustrujące jakąś tezę itd. są wydrukowane po rosyjsku. W polskich zdaniach są wtrącenia po rosyjsku, wydrukowane grażdanką, co sprawia okropne wrażenie. Dam przykłady, ale niestety, nie mam czcionki rosyjskiej, wszystko zatem, co autor tekstu pisał grażdanką, zostanie przeze mnie podane wersalikami.
    Autor relacjonuje dokładnie przebieg zdarzeń wiążących się z osobą „PIERIEKRASNOGO EKZIEKUTORA” (...) Jak konstatuje autor ARCHIJEREJA, czas nie zmienił rodziny Turkinów, czytamy bowiem, że „u TURKINYCH PO – PRIEŻNIEMU (...) KOTIK IGRAJET...”. W przypisach powstają też dziwaczne sytuacje, gdy jeden przypis drukowany jest grażdanką, drugi po polsku, a w przypadku powtórnego cytowania tego samego autora raz pisze się tamże po polsku, innym razem po rosyjsku. Dotyczy to całości zapisu bibliograficznego w przypisie: w przypadku przytaczania dzieła rosyjskiego również cały „aparat” - s. (strona), nr, t. (tom) itd. - jest drukowany grażdanką. Na domiar złego: w pracach zbiorowych, składających się z artykułów autorów zarówno polskich, jak i rosyjskich (białoruskich, ukraińskich), piszących niezależnie od swej narodowości czasem w języku ojczystym, czasem nie, stosuje się w nagłówkach artykułów zapis imienia i nazwiska autora w zależności od tego, po jakiemu jest napisana jego praca... Bardzo proszę o możliwie „dyrektywne” (jeśli to możliwe) rozstrzygnięcie, czy takie praktyki są dopuszczalne i jak dalece. Przepraszam za tak długie pytanie, ale żałuję, że nie mogę tu więcej okropnych przykładów przytoczyć...
    Pytanie Pani, formułowane z pozycji pracownika wydawnictwa, wykracza niewątpliwie poza problem, który bezposrednio porusza. Książki są bowiem przeznaczone dla czytelników i stosowane w nich rozwiązania powinny być do ich potrzeb i możliwości. Poza tym powinny w nich obowiązywać reguły porządku i konsekwencji (także np. w zapisie numerów stron).
    Decyzja, w jaki sposób podawać cytaty, należy do autora i wydawcy. Często, gdy książka przeznaczona jest dla specjalistów, najlepsze jest podanie cytatów w języku oryginału, po angielsku, francusku czy rosyjsku – w oryginalnym alfabecie. W publikacji naukowej, nawet jeśli nie zakłada się znajomości języka oryginału u czytelnika, lepiej jest podać zapis bibliograficzny w postaci oryginalnej. Bez trudu można znaleźć przykłady w książkach z dziedziny matematyki opublikowanych w Stanach Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii po angielsku. W Polsce rosyjski jest bardziej znany.
    I to jest praktyka dawna. Sam się do niej stosowałem. Jeśli mogłem wpłynąć na wydawnictwo, opisy bibligraficzne dzieł rosyskich, na które się powoływałem, podawałem cyrylicą. Tłumaczyłem też prace językoznawcze z rosyjskiego. Niektóre cytaty były analizowane, pozostawały więc w języku oryginału. I drukowane były oczywiście cyrylicą.
    Jeśli książkę ma czytać szersze grono czytelników, tłumaczenie cytatów jest oczywiście rozwiązaniem naturalnym. Natomiast ich transliterowanie czy transkrybowanie uważam za rozwiązanie gorsze niż przytaczanie w oryginalnej postaci graficznej.

    Zygmunt Saloni, prof., Uniwersytet Warmińsko-Mazurski

  • 15.03.2003

    forum

    Szanowni Państwo!
    Znalazłam w poradni 3 odpowiedzi p. Mirosława Bańko dotyczące odmiany wyrazu forum. Jedna z nich brzmi: „Skrót blm 'bez liczby mnogiej', jaki można znaleźć przy słowie forum w niektórych słownikach, to niewątpliwa pomyłka Słownika poprawnej polszczyzny PWN z 1973 roku (wcześniejsze słowniki takiego zastrzeżenia nie podają, niektóre późniejsze powtarzają je bezrefleksyjnie)”. Natomiast w Państwa słowniku na stronie internetowej figuruje „forum blm”. W miarę możliwości proszę o poprawienie, bowiem ta dwoistość już wywołała prawdziwa burzę na jednym z forów internetowych, przy czym każda ze stron powoływała się na Państwa stronę i co gorsza obie miały rację...
    Z poważaniem
    J. Wojciechowska
    Cieszy mnie, że internauci czytają naszą Poradnię i że powołują się na nasze strony. Chciałbym też, aby rozumieli, że w słownikach nieuchronnie zdarzają się błędy. Możemy oczywiście poprawić hasło forum w naszym słowniku internetowym (i zrobimy to), ale nie poprawimy go już w papierowej wersji tego słownika, która – choć jeszcze dostępna w handlu – powoli odchodzi w przeszłość (zastąpi ją Uniwersalny słownik języka polskiego, właśnie wydany). Zresztą od kiedy w Słowniku wyrazów kłopotliwych (1994) uzasadniliśmy, że forum ma liczbę mnogą, kilka innych słowników poprawnie opisało to hasło. Wniosek stąd taki, aby sięgać do najnowszych słowników. Przy czym – uwaga! – data na stronie tytułowej może być myląca, jest to bowiem na ogół data druku książki, a nie ostatniego wydania zmienionego. Kiedy słownik ostatnio był zmieniany, nie wszyscy wydawcy chcą ujawnić. W słownikach PWN o dacie ostatnich poważnych zmian świadczy nota copyright, podawana na czwartej stronie słownika.

    Mirosław Bańko

  • 11.03.2003

    parać się, porać się

    Szanowni Państwo,
    czy poprawne jest zdanie: „Cały czas param się z problemami”? Mówi się „Muszę uporać się z problemem” lub „Uporałam się z problemem”. Dla mnie oznacza to uporać się raz i koniec. Natomiast, jeśli te problemy występują ciągle, czy w tym wypadku poramy, uporamy się z problemami?
    Z góry dziękując za odpowiedź, serdecznie pozdrawiam
    Maria
    Parać się czymś (nie: z czymś) znaczy zajmować się tym, zwykle zawodowo: „Po wojnie parało się murarką też kilka kobiet” (Inny słownik języka polskiego PWN). Porać się z czymś to z trudem dawać sobie z tym radę. Niedokonanym odpowiednikiem tego książkowego czasownika jest uporać się.
    Tak więc pierwsze z podanych przez Panią zdań jest niedobre: powinno zawierać czasownik porać się, nie parać się. Kiedy osoba, która tak mówi, rozwiąże swoje problemy, będzie mogła powiedzieć: „Wreszcie uporałam się z problemami”.

    Mirosław Bańko

  • 7.03.2003

    pan, asan, acan

    Szanowni Państwo,
    jaka jest etymologia wyrazów: pan (i), asan (i), acan (i)?
    Pozdrowienia
    Bożena A.
    Szanowna Pani,
    Pochodzenie wyrazu pan ciągle pozostaje niejasne. Występuje tylko w językach zachodniosłowiańskich i jest zapożyczeniem, przy czym nie wiadomo, skąd słowo przywędrowało: ze staroindyjskiego? greckiego? starobawarskiego? węgierskiego? W języku polskim pan jest poświadczony od XIV w. Często występował w rozbudowanych zwrotach grzecznościowych, które stopniowo, w codziennych formułach, ulegały uproszczeniu i redukcji. Stąd szeregi: asan, aspan, acan, acpan, aćpan, waćpan, waśćpan, waszmość pan z wasza miłość pan; por. też: asani, acani, waćpani z waszmośc pani; podobnie asanna, waćpanna z waszmość panna; natomiast asandziej z waszmość pan dobrodziej.
    Z pięknymi pozdrowieniami

    Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski

  • 7.03.2003

    DzU czy Dz.U.?

    Jak pisać: „...zamieszczony zostanie w Dzienniku Ustaw”? Czy Dziennik Ustaw piszemy kursywą jak tytuł, czy w cudzysłowie, czy pismem normalnym?? A jaki jest poprawny skrót? DzU, Dz. U., Dz.U.? Który z nich jest normatywny?
    Zgodnie z zasadami powinno być DzU, ale w samym dzienniku piszą Dz. U. i taka jest powszechna praktyka ludzi powołujących się na to źródło. Ortografowie powinni uszanować ten zwyczaj, jeśli nie potrafią go zmienić. A co do kursywy – używa się jej po to, aby tytuł różnił się od reszty tekstu. Skrót DzU (czy też Dz. U.) wybija się dostatecznie wyraźnie, więc kursywować go nie trzeba. Natomiast pełną nazwę przytaczałbym kursywą (Dziennik Ustaw), zwłaszcza jeśli inne tytuły są wyróżniane w taki sposób.

    Mirosław Bańko

  • 5.03.2003

    aktywować czy aktywizować?

    Bardzo proszę o wyjaśnienie różnicy znaczenia czasowników aktywować i aktywizować. Czy w zdaniu: „W razie zagrożenia zostaną aktywowane dodatkowe jednostki i systemy” nie powinno się raczej użyć czasownika aktywizować, tzn. 'uczynić czynnym, aktywnym'?
    Aktywuje się zwykle substancje chemiczne, cząstki materii lub urządzenia (w szczególności telefony komórkowe i dostępne przez nie usługi), a także określone procesy w żywych organizmach. Natomiast aktywizuje się jakieś osoby lub ich działania. W cytowanym przez Panią zdaniu można użyć obydwu czasowników zależnie od tego, co znaczą „jednostki i systemy”. Jeśli chodzi o jednostki ludzkie i systemy organizacyjne, to lepszy wydaje mi się czasownik aktywizować.

    Mirosław Bańko

  • 4.03.2003

    Do widzenia!

    W jaki sposób, z punktu widzenia kultury języka, należy kończyć rozmowę telefoniczną z osobą nieznajomą, z którą prawdopodobnie nie będziemy mieli już kontaktu, np. z urzędnikiem? Najczęściej można usłyszeć „Do widzenia”, ale logicznie nie jest to uzasadnione (przecież z tą osobą nie mamy i nie zamierzamy mieć kontaktu wizualnego). Zwrot „Do usłyszenia” z kolei świadczyć może o zamiarze kontynuowania znajomości, natomiast zwykłe „Dziękuję” wydaje się czasem niewystarczające. Zatem?
    Dziękuję za odpowiedź.
    Jako formułę kończącą rozmowę telefoniczną o charakterze urzędowym polecam uniwersalne „Do widzenia”. Ta formuła pożegnalna ma właśnie funkcję grzecznego sygnalizowania zakończenia kontaktu. Proszę zauważyć, że używamy jej często bez intencji poinformowania odbiorcy o jakimkolwiek przyszłym spotkaniu. Zwracamy się tak do współpasażerów (a więc osób, których najprawdopodobniej nigdy już nie spotkamy), wysiadając z pociągu, odchodząc od okienka w banku, na poczcie, wychodząc z windy itp.
    Zwrot „Do usłyszenia” używany jest najczęściej na antenie radiowej. W rozmowie telefonicznej brzmi zbyt sztucznie bądź zbyt oficjalnie. Lepiej więc go unikać.
    Z kolei forma „Dziękuję” jako kończąca rozmowę rzeczywiście może być w konkretnej sytuacji mówienia niewystarczająca, to znaczy za mało uprzejma lub treściowo nieadekwatna.

    Małgorzata Marcjanik, prof., Uniwersytet Warszawski

  • 3.03.2003

    jr.

    Jak zapisać skrót wyrazu junior? Czy poprawny jest zapis: Piotr Nowak Jr?
    Skrót ten piszemy z kropką – wbrew zasadzie (inaczej zatem niż np. dr lub mjr), ale zgodnie ze zwyczajem, który ukształtował się chyba pod wpływem języka angielskiego. Ciekawe, że po angielsku słowo to pisze się raz z kropką, raz bez kropki i nikt nikomu nie czyni z tego powodu wyrzutów. My natomiast oczekujemy (czy słusznie?), że w ortografii wszystko zostanie rozstrzygnięte kategorycznie – tak albo nie – abyśmy nie musieli się wahać i zastanawiać. Jesteśmy pod tym względem podobni do Niemców, którzy w swoich słownikach ortograficznych rozstrzygają wszystko do najdrobniejszego szczegółu.

    Mirosław Bańko



Copyright © 1997-2014 Wydawnictwo Naukowe PWN SA
infolinia: 0 801 33 33 88