znajdź słowa:  w kategorii:  jak szukać? nazapki

Lista odpowiedzi

RSS - poradnia Zasubskrybuj nowości przez RSS (co to jest?)

wpisy 31 - 40 z 69 znalezionych

  • 25.03.2009

    pisownia liczebników porządkowych

    Czy w jednym tekście (np. recenzji, artykule) należy liczebniki porządkowe pisać albo za pomocą liczb, albo słownie, czy też można je mieszać? Moja znajoma jest zdania, że nie powinno się pisać raz w latach 80., a raz w latach czterdziestych, tylko trzeba wybrać któryś sposób. Ja zaś stosuję różny zapis, a nawet wolę daty zakończone na -dziestych zapisać słownie, a na -dziesiątych liczbowo (o ile, rzecz jasna, nie występują w jednym zdaniu).
    Zasadniczo liczebniki porządkowe zapisuje się w danym tekście w tej samej konwencji co liczebniki główne. Normy edytorskie pozwalają na trojakie rozwiązanie: a) zapis cyfrowy wszystkich liczb od 0 do 999; b) zapis słowny liczb od 0 do 9 połączony z zapisem cyfrowym liczb od 10 do 999; c) zapis słowny liczb od 0 do 99 połączony z zapisem cyfrowym liczb od 100 do 999. Ważna jest przy tym konsekwencja. Dotyczy ona także słownego bądź cyfrowego zapisu dekad, mających postać liczebnika porządkowego. A zatem niedopuszczalne jest w obrębie jednego artykułu czy książki stosowanie raz zapisu w latach 80., a innym razem w latach czterdziestych. W tym przypadku należy się słuchać znajomej.

    Adam Wolański

  • 23.03.2009

    w pierwszej kolejności

    Szanowni Państwo,
    czy wyrażenia w pierwszej kolejności, w drugiej kolejności itd. są poprawne, dopuszczalne, niedozwolone?
    Nie wiem, skąd bierze się Pani niepokój, może stąd, że przytoczone wyrażenia wydają się nielogiczne – nie mówimy przecież pierwsza kolejność, druga kolejność itd. Taki „brak logiki” jest cechą wielu związków frazeologicznych. W istocie bowiem mamy tu do czynienia ze związkiem frazeologicznym w... kolejności, gdzie w miejscu kropek mogą pojawiać się formy liczebników porządkowych: najczęściej pierwszej, rzadziej drugiej, jeszcze rzadziej trzeciej, a następne już tylko potencjalnie (w Korpusie Języka Polskiego PWN ich nie ma). Używa się też zwrotów w następnej kolejności i w dalszej kolejności. Repertuar tych zwrotów jest jednak ubogi i gdyby ograniczyć się do wyrażeń realnie spotykanych, a wykluczyć potencjalizmy, to trzeba by uznać, że zamiast wyrażenia w... kolejności – zawierającego puste miejsce do wypełnienia – mamy w polszczyźnie rodzinę wyrażeń z miejscem już wypełnionym, wymienionych wyżej.

    Mirosław Bańko, PWN

  • 16.02.2009

    voto

    Czy zamiast primo voto, secundo voto i tertio voto możemy napisać I voto, II voto i III voto?
    Słowniki nie narzucają sposobu skracania tych łacińskich liczebników, należy więc uznać, że dobry będzie każdy skrót należycie czytelny. Podane skróty ten warunek spełniają, należy je wobec tego zaakceptować. Moim zdaniem odrobinę lepsze byłyby skróty z cyfrą arabską: 1. voto, 2. voto i 3. voto (kropka wskazuje na liczebnik porządkowy).

    Jan Grzenia, Uniwersytet Śląski

    1. 16.02.2009
      Norma zwyczajowa, uświęcona długoletnią tradycją, dozwala skracać wyrażenia: primo voto, secundo voto, tertio voto itd. w dwojaki sposób: albo przy użyciu cyfr arabskich, albo rzymskich, zawsze jednak z użyciem znaku stopnia ( ° ), por.
      Helena z Petrowiczów 1° v. Romaszkanowa, 2° v. Cieńska
      Siostra Leona Schillera Anna (1884-1974), I° voto Jerzowa Leszczyńska, II° voto Tadeuszowa Jackowska, występowała na scenie jako Anna Belina.
      Cyfra ze znakiem stopnia jest również charakterystyczna dla innych skrótów wyrazów łacińskich o charakterze ideograficznym, por. 1° (= primo; po pierwsze), 2° (= secundo; po drugie), 3° (= tertio; po trzecie) albo 1° (= format plano), 2° (= format folio), 4° (= format quarto), 8° (= format octavo), 12° (= duodecimo) itd.

      Adam Wolański

  • 10.01.2009

    odmiana fraz liczebnikowych

    Witam mam dwa pytania. Po pierwsze, która forma jest poprawna: „Interesowałem się minionymi trzysta sześćdziesięcioma pięcioma dniami” czy „...trzystu sześćdziesięcioma pięcioma dniami”?
    Druga wątpliwość dotyczy odmiany liczebników ze słowem pracownicy. Piszemy: pięcioro pracowników (gdyż nie znamy ich płci), a w przypadku większych liczebników jest podobnie? Na przykład: „Rozmawialiśmy o sześciu tysiącach trzystu siedemnaściorgu pracownikach”?Czy siedemnastu?
    Odmianę fraz liczebnikowych (czasem nazywanych liczebnikami wielowyrazowymi) dobrze opisuje hasło problemowe liczebnik w Wielkim (Nowym) słowniku poprawnej polszczyzny PWN. Wynika z niego, że wszystkie zdania podane w pytaniu są poprawne. Zauważmy jednak, że:
    1. Odmiana wszystkich członów frazy jest bardziej konsekwentna i powinna być zalecana. Lepiej powiedzieć: trzystu sześćdziesięcioma pięcioma dniami niż trzysta sześćdziesięcioma pięcioma dniami.
    2. Frazy, które na miejscu dziesiątek i jedności mają liczebnik zbiorowy, są staranniejsze od takich, które tylko na miejscu jedności mają liczebnik zbiorowy, a na miejscu dziesiątek główny. Lepiej więc powiedzieć z trzystu sześćdziesięciorgiem pięciorgiem dzieci niż z trzystu sześćdziesięcioma pięciorgiem dzieci.
    3. Zdanie „Rozmawialiśmy o sześciu tysiącach trzystu siedemnaściorgu pracownikach” odnosi się do grupy osób różnej płci, a równie poprawne zdanie „Rozmawialiśmy o sześciu tysiącach trzystu siedemnastu pracownikach” odnosi się do grupy osób płci nieznanej, być może samych mężczyzn.

    Mirosław Bańko, PWN

  • 8.01.2009

    milion i jeszcze trochę

    Witam serdecznie,
    jak poprawnie odmienić liczebnik milion w tego typu wyrażeniach: 1,8 miliona (milionów); 3,46 miliony (milionów); 8,46 miliony (milionów) ludzi. Czy forma tego liczebnika może zależeć od czasownika, który znajduje się przed wyrażeniem?
    We wszystkich wymienionych przykładach należy zastosować formę miliona (i czytać np. trzy i czterdzieści sześć setnych miliona). Nowy / Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN w haśle problemowym liczebnik określa sytuacje, w których liczebnik milion może się łączyć związkiem zgody z czasownikiem, ale nie obejmują one przykładów z ułamkami, jakie Pani podała.
    Inna rzecz, czy nazwy ułamków w ogóle łączyć z rzeczownikiem osobowym? Trzy i czterdzieści sześć setnych miliona ludzi brzmi niezręcznie i niejasno, lepiej by było powiedzieć: trzy miliony czterysta sześćdziesiąt tysięcy ludzi, a zapisać 3 mln 460 tys. ludzi lub 3460 tys. ludzi.

    Mirosław Bańko, PWN

    1. 8.01.2009
      Pozwalam sobie zabrać głos w sprawie formy zapisu miliona i jeszcze trochę. Otóż moim zdaniem zapis 3,46 mln ludzi (czytany jako: trzy i czterdzieści sześć setnych miliona ludzi lub trzy miliony czterysta sześćdziesiąt tysięcy ludzi) jest jak najbardziej poprawny. Za niedopuszczalne uznałbym natomiast zapisy: 3 mln 460 tys. ludzi lub 3460 tys. ludzi. Zasadniczo – choć nie bez wyjątków – nie należy tworzyć zapisów, w których składniki cyfrowe mieszają się ze skrótami liczebników, zapis cyfrowo-skrótowy ma być bowiem krótki i jednoznaczny, por. 80,5 mln zł (nie: 80 mln 500 tys. zł). Co więcej, należy unikać zapisów zawierających więcej niż jedno miano, tzn. np. i miliony, i tysiące. Niektórzy wymagają nawet, by dane liczbowe odnoszące się do jednego zjawiska, obiektu itp. podawać zawsze w tych samych mianach, ponieważ umożliwi to ich szybkie porównywanie, por. Rezerwy zwiększyły się z 0,7 mld zł do 1,1 mld zł (nie: Rezerwy zwiększyły się z 700 mln zł do 1,1 mld zł). Analogicznie wyglądałyby zapisy dotyczące ludzi, np. ...od 0,7 mln do 3,46 mln ludzi. Ponadto skróty liczebników można poprzedzać tylko jednościami, dziesiątkami lub setkami, a nie tysiącami, por. 3,9 mld (nie: 3900 mln), 2 bln (nie: 2000 mld).
      Na koniec jeszcze uwaga natury stylistycznej: szczegółowość danych – 1,8 mln, 3,46 mln, 8,56 mln – świadczy, że tekst, w którym występują te dane, ma charakter specjalistyczny, a nie ogólnoinformacyjny, popularny czy beletrystyczny, gdzie zapewne przeczytalibyśmy odpowiednio: prawie 2 mln, ok. 3,5 mln itd. W tekście specjalistycznym – zazwyczaj naszpikowanym danymi liczbowymi – muszą one być jak najbardziej skrótowe i jednoznaczne. Zupełnie inną sprawą jest „estetyka'' odczytywania liczb wielkich z ułamkami.

      Adam Wolański

    2. 8.01.2009
      Dziękuję za opinię, ale pozostanę przy swoim zdaniu: dzielenie ludzi na części (tzn. na część całkowitą i część ułamkową) wydaje mi się dość makabrycznym pomysłem. W tekstach urzędowych i naukowych to jeszcze uchodzi, ale np. w publicystyce – moim zdaniem nie. Starałem się więc wybrać mniejsze zło.

      MB

  • 2.11.2008

    zapis słowny i cyfrowo-słowny wyrażeń liczebnikowych

    Dzień dobry,
    mam kłopot z zapisem słownym liczebników ułamkowych typu 2,5 kilogramowy. Czy prawidłowa jest pisownia dwuipółkilogramowy, czteroipółletni, trzydziestosiedmioipółkilogramowy itd.?
    Pozdrawiam
    Justyna
    Zapisy słowne w Pani pytaniu są poprawne, natomiast w zapisie cyfrowo-słownym powinien wystąpić dywiz.

    Mirosław Bańko, PWN

  • 17.09.2008

    sześciopak

    Szanowni Państwo, mój niepokój wzbudzają słowa typu sześciopak. W języku potocznym funkcjonują one na pewno, ale co zrobić z takim słowem w tekście do druku, zostawić? I czy poprawny byłby też zapis z cyfrą na początku?
    Agnieszka Kajak
    Sześciopak pojawił się najpierw w języku handlowców, a potem się upowszechnił wśród nabywców. Może oznaczać np. sześć puszek piwa sprzedawanych w jednym kartonie albo sześć płyt w jednym opakowaniu. Podstawą jest angielskie six pack, przyswojone zgrabnie jako złożenie z interfiksem -o-, por. analogiczne słowa wcześniej używane: pięciobój, sześciokąt i in. W tej samej grupie nazw są też dwupak (por. dwutakt), trójpak (por. trójmecz), czteropak (por. czterowiersz) i in. Ponieważ są to nazwy potrzebne i dobrze zbudowane, nie widzę powodu, aby się wzbraniać przed ich użyciem. Nie polecam natomiast zapisów z cyfrą na początku, bo skoro nie piszemy np. 6-kąt, to dlaczego mielibyśmy pisać 6-pak?

    Mirosław Bańko, PWN

    1. 17.09.2008
      Pozwalam sobie zabrać głos w sprawie formy (orto)graficznej wyrazu sześciopak (6-pak). Otóż nie byłbym tak stanowczy w niepolecaniu zapisów z cyfrą na początku w tego typu konstrukcjach liczbowo-słownych. Liczby jako pojęcia powstały wiele tysięcy lat p.n.e. i rozwijały się niejako niezależnie od języka. Jeszcze w pierwszej połowie XV wieku nie było słownych mian oznaczających liczbę 1 000 000 000 000 i większych. Kultura industrialna w dużej mierze zależała od danych cyfrowych, liczb, cen. Epoka informacyjna także nie jest od nich wolna. Wszystko to sprawiło, że liczby zapisane cyframi zaczęły w świadomości społecznej stanowić samodzielne byty, niekoniecznie związane z ich słownym ekwiwalentem w postaci liczebników. Dlatego też w dużej mierze usamodzielniły się w zapisie. Poza tekstami z dziedziny matematyki i nauk na niej opartych zaczęły się pojawiać na dużą skalę w nagłówkach, tytułach, sloganach, hasłach, nazwach własnych towarów, szyldach ulicznych itd. Z czasem przeniknęły do zwykłych tekstów (rzecz jasna poza beletrystyką, w której zapis odzwierciedla brzmienie języka).
      Użycie konstrukcji cyfrowo-słownej nie jest uzależnione od wielkości liczby. Decyduje o tym przede wszystkim charakter tekstu (tekst specjalistyczny, fachowy, edukacyjny itp.), zakładany typ odbiorcy tekstu (rozpoczynający edukację, doświadczony, specjalista) i przyjęte przez piszącego (nadawcę, wydawcę) konwencje edytorskie. Nie ma żadnego „odgórnego” zakazu zestawiania cyfr i rzeczowników, por. 5-klasista, 25-centówka, 350-lecie. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, by pisać: 6-pak czy 6-kąt. Co więcej, zapisy takie nie są rzadkością i pojawiają się w tekstach kierowanych do masowego odbiorcy, por.
      • Już w pierwszej konkurencji 5-boju (60 m przez płotki) organizatorzy narazili zawodniczki na niepotrzebne nerwy.
      • Ten 5-masztowiec zabiera na swoje 4 pokłady 227 pasażerów.
      • Lugier to lekki 2-, 3-masztowiec o skośnych żaglach, z ostatnim masztem niskim.
      • Wyróżniamy szereg odmian sylabowca, w zależności od długości wersów: najkrótszy jest 5-zgłoskowiec, a najdłuższy 14-zgłoskowiec. Najczęściej stosowano 8-, 11- i 13-zgłoskowiec.
      • Każdą parę wierzchołków 6-kąta foremnego połączono odcinkiem.
      • Norweska firma Brudeli wypuściła na rynek intrygujący off-roadowy 3-kołowiec.
      Z czego wynika taka kariera konstrukcji cyfrowo-słownych? Otóż, po pierwsze, z dążności do skrótu, upowszechnianej w języku Internetu (por. 3maj się). Po drugie, z łatwości ich percepcji. Jak dowodzą badania psychologiczne, podczas odbioru ideogramów (jakimi są zapisane cyfrowo liczby), nie dochodzi do transformacji zapisu na jego tzw. wyobrażenie wymawianiowe, jak to się dzieje w przypadku słów. Ideogramy – tak jak inne znaki kodu ikonicznego – bezpośrednio otwierają umysłowy leksykon znaczeń. Tendencji do korzystania z tej przewagi cyfrowego zapisu liczb nad ich zapisem słownym nie da się odwrócić. Można co najwyżej zadbać, by w tekstach nie pojawiały się twory typu: 3-kąt czy 4-bok, ponieważ przez niewprawnego odbiorcę mogłyby być odczytywane jako trzykąt czy czterobok. Zresztą taki problem występuje już obecnie, por. 5-lecie (pięciolecie), ale: 5-klasista (piątoklasista, a nie pięcioklasista). Wolne od tego typu konstrukcji powinny być bezwzględnie beletrystyczne teksty prozatorskie, do których partii narracyjnych wkrada się obecnie coraz więcej zapisów cyfrowych (daty, godziny z minutami, numery domów, telefonów itd.). Trudno sobie jednak ciągle jeszcze wyobrazić thriller, którego akcja rozgrywa się w 3-kącie Bermudzkim, czy romans, którego bohaterami jest 3-kąt małżeński.

      Adam Wolański

  • 8.12.2007

    odmiana liczebników zbiorowych

    Dzień dobry,
    mam problem z odmianą frazy „Poszli z 26 dzieci” – czy powinno być dwadzieściorgiem sześciorgiem? Zasady wskazują, że tak, jednak brzmi to w moim odczuciu bardzo nienaturalnie. Istnieje inna możliwość zapisania tego liczebnika w tym wypadku?
    Wydawnictwa normatywne pozwalają łączyć liczebnik zbiorowy na ostatnim miejscu frazy liczebnikowej z liczebnikami głównymi na miejscach wcześniejszych, w tym nawet na miejscu wskazującym dziesiątki. Jest to zgodne, zdaje się, z Pani oczekiwaniem, pozwala bowiem mówić: „Poszli z dwudziestu sześciorgiem dzieci” lub „Poszli z dwudziestoma sześciorgiem dzieci”. W moim odczuciu jednak te zdania nie brzmią naturalnie, gdyż są zbudowane niejednorodnie. Przekonałem się też, że są spotykane rzadziej niż zdania typu „Poszli z dwadzieściorgiem sześciorgiem dzieci”. Oczywiście istnieją zwyczajowe wyjatki, proszę sobie przypomnieć na przykład, ile dzieci miał ojciec Wirgiliusz.
    Ja natomiast przypomnę, że nie są poprawne zapisy typu z 26-giem.

    Mirosław Bańko, PWN

  • 20.09.2007

    Mig dwadzieścia dziewięć

    Szanowni Państwo!
    W trakcie dozbrajania polskiego lotnictwa w samoloty F-16 o ich poprzednikach wyrażano się powszechnie Mig dwudziesty dziewiąty, a nie Mig dwadzieścia dziewięć. Czym jest spowodowane to zróżnicowanie, bo o samolotach serii „F” nikt nie mówił F czternasty, szesnasty itp.
    Pozdrawiam serdecznie – Jarek
    Nazwy firmowe zawierające liczby są dość często spotykane, a w mowie rozszyfrowujemy je za pomocą liczebników głównych, jest więc np. Fiat 126 (sto dwadzieścia sześć), Pentium III (trzy). Tak samo powinno być też w przypadku samolotów, np. Mig-29 (dwadzieścia dziewięć). Używanie liczebników porządkowych (dwudziesty dziewiąty) jest najprawdopodobniej zwyczajem środowiskowym, a że nazywano tak chyba tylko samoloty radzieckie lub rosyjskie, można podejrzewać obcy wpływ językowy.

    Jan Grzenia, Uniwersytet Śląski

  • 25.06.2007

    kropka po numerach tomów, rozdziałów i stron

    Szanowni Państwo!
    Wiem, że stawia się kropkę po liczebnikach porządkowych. Ale „Kropka bywa też opuszczana przy oznaczaniu tomów i stron” (ze słownika pod red. J. Podrackiego). A co z kropką po rozdziale w zdaniu? Np. „W rozdziale 7 napisano...”. I czy rozdział wielką literą? I co oznacza bywa w tej zasadzie? Mogę sama zadecydować, czy postawię kropkę, czy po prostu tu się jej nie stawia? Będę wdzięczna za wyjaśnienia.
    Agnieszka K.
    Po numerach tomów, rozdziałów i stron kropki zazwyczaj się nie stawia. Jeśli jednak ktoś bardzo chce, to może ją postawić na mocy ogólnej reguły dotyczącej cyfrowego zapisu liczebników porządkowych.
    Osobiście uważam, że znajomość zwyczaju jest ważniejsza niż znajomość reguł. Tak samo jest z savoir-vivre'em: można się go nauczyć z książki, ale swobody zachowania to nie zapewnia.
    Słowa rozdział – poza nagłówkiem i spisem treści – nie ma potrzeby pisać wielką literą, np. „Zainteresowanego czytelnika odsyłamy do rozdziału 6”.

    Mirosław Bańko, PWN



Copyright © 1997-2014 Wydawnictwo Naukowe PWN SA
infolinia: 0 801 33 33 88