znajdź słowa:  w kategorii:  jak szukać? nazapki

Lista odpowiedzi

RSS - poradnia Zasubskrybuj nowości przez RSS (co to jest?)

wpisy 11 - 20 z 20 znalezionych

  • 24.01.2007

    ni pies, ni wydra

    Skąd się wzięła wydra w powiedzeniu: ni pies, ni wydra? Skoro np. w języku włoskim, a także niemieckim powiedzenie to ma formę: ni mięso, ni ryba.
    Żartobliwie mogłabym odpowiedzieć, że wydra w cytowanym powiedzeniu wzięła się za sprawą króla Jana III. W rzeczywistości jednak jest to powiedzenie (jak to mogłam ustalić) późniejsze, XX-wieczne; znane także w wariancie rozbudowanym ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra. Wcześniej także w podobnym znaczeniu używano ni rak. ni ryba (durak kandyba) oraz ni z pierza, ni z mięsa. W powszechnym użyciu pozostaje ni to, ni owo. Skąd się biorą takie określenia? Sądzę, że z obserwacji świata i wrażliwości Polaków oraz bogactwa polszczyzny.

    Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski

  • 8.01.2007

    głos wołającego na puszczy

    Która wersja związku frazeologicznego jest poprawna: głos wołającego na pustyni czy głos wołającego na puszczy?
    Związek frazeologiczny, o który Pan pyta, pochodzi z Biblii (por. Mt 3, 3; Mk 1, 3; Łk 3, 2; J 1, 23). W przekładzie ks. J. Wujka ma postać „głos wołającego na puszczy”, także w późniejszych modernizowanych wydaniach (jeszcze w wydaniu z 1948 r. opracowanym przez o. L. Semkowskiego). W przekładach nowszych (m.in. ks. E. Dąbrowskiego, BT; ks. bpa. K. Romaniuka, w przekładzie ekumenicznym) występuje w formie: „głos wołającego na pustyni”. Skąd ta zmiana? W języku staropolskim „puszcza” to miejsce puste, pustkowie, pustynia właśnie. W języku nowopolskim „puszcza” to miejsce wprawdzie puste, niezamieszkałe przez ludzi, ale pełne drzew, zwierząt. Dlatego konieczne było zastąpienie „puszczy” przez „pustynię”.

    Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski

  • 6.12.2006

    myśleć o niebieskich migdałach

    Szanowni Państwo!
    Proszę o wyjaśnienie pochodzenia zwrotu niebieskie migdały. Z góry serdecznie dziękuję.
    Z migdałami było tak: są obecne w polszczyźnie już od połowy XV w., nie tylko w znaczeniu podstawowym, botanicznym, ale także przenośnym, metaforycznym, np. 'smakołyk, specjał', a także 'ktoś wspaniały, skarb' (por. np.: „Tobie jednemu bym ją oddał, migdał, powiadam migdał” H. Sienkiewicz). Migdały mogą być ziemskie, ale też i niebieskie (czyli niebiańskie). Myśleć o niebieskich migdałach znaczy 'marzyć, myśleć o rzczach pięknych, nieziemskich', wtórnie także 'myśleć o rzeczach nierealnych, błahych', a nawet 'nic nie robić, próżnować'.

    Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski

  • 1.12.2006

    w miłości jak na wojnie

    Jak można zdefiniować przysłowie: „W miłości i na wojnie wszystkie chwyty dozwolone”? Interesuje mnie również pochodzenie tego przysłowia. Będę wdzięczna za wszelkie informacje na ten temat.
    W polszczyźnie funkcjonuje powiedzenie wszystkie chwyty dozwolone. Oznacza ono, że w danej sytuacji (np. na wojnie, w pracy) można używać wszelkich sposobów, aby osiągnąć cel. Podobne znaczenie ma po trupach do celu. W zależności od wyznawanego systemu wartości przez jednych są one używane z dezaprobatą, przez innych jako program życiowy: ważny jest tylko cel, wszystko inne się nie liczy. Sentencja „W miłości jak na wojnie wszystkie chwyty dozwolone” była – jak sądzę – utworzona doraźnie i o jej właściwym odczytaniu decyduje kontekst i sytuacja, w której została wypowiedziana.

    Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski

  • 25.09.2006

    na kocią łapę

    Droga Poradnio,
    skąd wywodzi się zwrot żyć na kocią łapę? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.
    Mest
    Trudno jest mi jednoznaczenie odpowiedzieć na to pytanie. Znam potoczne określenie kocia wiara, tzn. wiara niekatolicka, niechrześcijańska, religia jakiejś sekty, a jej wyznawcy to kociarze. Dlaczego kocia wiara? Kot – jak wiadomo – chodzi własnymi drogami; koci charakter czy kocie zwyczaje są nieszczere, podstępne, nieprzewidywalne. Tak są postrzegani wyznawcy kociej wiary.
    Dawniej mówiono, że z oczu komuś coś kociego wygląda, a znaczyło to, że ten ktoś ma coś szatańskiego w spojrzeniu. Frazeologizm żyć z kim na kocią wiarę albo żyć z kim na kocią łapę znaczy 'żyć bez ślubu kościelnego'. Ma wyraźnie negatywne zabarwienie. Por. też inne frazeologizmy zawierające nazwy części ciała kociego, np. mieć kocie pazurki 'być złośliwym'; kocie oczy 'oczy świecące, przenikliwe'; kocie oko 'kamień ozdobny'; kocie łby 'duże kamienie'; myśliwskie kocia noga 'strzelba o jednej lufie'; por. też nazwy różnych roślin: koci pysk, koci ogon, kocia stopa. Drogi skojarzeń są tu bardzo różne.

    Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski

  • 25.09.2006

    strachy na Lachy

    Skoro strachy na Lachy znaczy to tyle co 'nie ma czego się bać', to co mówi ta fraza o Lachach? Że są:
    (a) dzielni i odważni (próżny to trud straszyć taki odważny lud);
    (b) bojaźliwi (takie strachy obliczone są na wystraszenie co najwyżej Lachów, ale na mnie nie robią najmniejszego wrażenia).
    Która z tych interpretacji jest właściwa?
    Porzekadło strachy na Lachy jest już znane od XVII w., podaje je m.in. „Słownik języka polskiego” S. B. Lindego. Sądzę, że słuszna jest pierwsza interpretacja, podana w punkcie (a). Tak bowiem można rozumieć infomacje zamieszczone w innym słowniku polszczyzny, tzw. wileńskim: „Polaka Ruś Lachem mianuje. Strachy na Lachy, przysłowie pospolite, t.j. to są próżne strachy”. Powtórzmy zatem: strachy na Lachy to są próżne strachy! Argumentem dodatkowym może być też wypowiedź bohatera Pana Tadeusza: „Oj, biada mnie żem nie miał choć jednej armaty! / Dobrze mówił Suworów: «Pomnij, Ryków kamrat, / Żebys nigdy na Lachów nie chodził bez armat!»”. Wynika więc z tego, że Lachów należało sie bać.
    Zupełnie inaczej objaśnia to wyrażenie Zygmunt Gloger w Encyklopedii staropolskiej, por. „Odwieczne wyrażenie «strachy na lachy» znaczy: (niech) strachy idą na (suche) lasy, tak jak dotąd wszystkim klęskom lud życzy, aby poszły na «suche lasy»”. Z. Gloger – jak wynika z przytoczonego cytatu – traktuje lachy nie jako nazwę własną, etniczną 'Polacy', ale jako 'wielkie, gęste, ciemne lasy', tzn. nazwę zgrubiałą od las; a całe wyrażenie jest formą „zażegnania” nieszczęść.

    Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski

  • 5.05.2006

    Każdemu według potrzeb

    Co oznacza zwrot „Każdemu według potrzeb”?
    Przytoczone wyrażenie występuje w różnych wariantach i ma dość długą historię, por.: „Każdy według swoich zdolności, każdej zdolności według jej zasług” (Doktryna Saint-Simona, 1830, autorstwa Saint Armanda Bazarda); „Każdemu według jego potrzeb, od każdego według jego sił” (Voyage en Icarie, 1840, Etienne’a Cabeta); „Każdy według swych zdolności, każdemu według jego potrzeb” (Krytyka Programu Gotajskiego, 1891, Karola Marksa); sparafrazowane „Od każdego według jego zdolności, każdemu według jego pracy” (Konstytucja ZSRR z 1936 r.) – informacje podaję za: H. Markiewicz, A. Romanowski, Skrzydlate słowa, PIW, Warszawa 1990.
    Z językoznawczego punktu widzenia wątpliwości znaczeniowe może budzić archaiczne już dziś określenie „według potrzeb”, a jeszcze wcześniej „wedle potrzeby”, co znaczyło ‘tyle, ile trzeba; dosyć’; por. np. „Wedle potrzeby długi” (Troc); „Weź pieprzu wedle potrzeby” (Troc); „Stary praktyk nigdy nadto konia nie rozpuszcza, jeno wedle potrzeby go miarkuje” (H. Sienkiewicz); „Jedźże więc, kiedy tak chcesz, zabaw się tam wedle potrzeby, ale wracaj nam w czas” (Z. Kaczkowski).
    A zatem „każdemu według potrzeb” znaczy ‘każdemu tyle, ile trzeba, ile należy; wystarczająco, dostatecznie dużo’.

    Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski

  • 10.02.2005

    kuku na muniu

    Chciałbym dowiedzieć się czegoś na temat słowa munio, pochodzącego oczywiście z powiedzenia mieć kuku na muniu. Czy pochodzi ono od słowa mózg? Jeśli tak jest, to dziwi mnie fakt, że nie jest pisane przez o z kreską, jak to jest w przypadku zdrobnienia nózia, pochodzącego od wyrazu nóżka. I jeszcze coś: o z kreską, u kreskowane – jakie jest poprawne określenie dla litery ó?
    Dziękuję.
    Frazeologizm (ktoś ma) kuku na muniu jest powszechnie znany i używany. Funkcjonuje jako całość – oznacza kogoś głupiego, niedorozwiniętego, czyli – jak mawiano w dawnej Polsce – niedokołysanego. Znaczenie jasne, ale objaśnienie poszczególnych słów tego frazeologizmu nie jest proste. Zacznijmy od kuku: jedno kuku to wyraz onomatopeiczny, nazwa głosu wydawanego przez kukułkę, natomiast drugie kuku pochodzi z języka dziecięcego i oznacza małe uszkodzenie ciała, niewielkie skaleczenie, zadrapanie. Trudno tu dostrzec związek między tymi wyrazami (znaczeniami). Być może to drugie kuku pozostaje w związku ze staropolskim, niezachowanym do dziś, kukać lamentować, narzekać.
    Niejasne jest też wyrażenie na muniu. Zwykle rekonstruuje się formę mianownikową w r.n. munio, choć równie zasadną byłaby postać r.m. muń, którą podają dawne słowniki, przy czym najczęściej spotykaną formą tego rzeczownika jest r.ż. munia i muńka (dobrze zachowane w gwarach). Wszystkie formy miały też warianty z nagłosowym ń-, tzn. niunio, niuń, niunia, niuńka. Pochodzenie słowa nie zostało dotąd objaśnione. Przyjmuje się m.in., że 1) pochodzi z języka dzieci (Słownik warszawski); 2) pochodzi od gwarowego munia – podgardle wołowe (A. Brückner); 3) jest to zniekształcona forma gwarowa zamiast munia 'bałwan, posąg bożka', a stąd 'niedołęga, gamoń, głupiec' (A. Bańkowski); 4) jest to formacja ekspresywna od mózg z formantem -unio (por. palunio, brzunio) i pominięciem (tzw. dezintegracją) części wyrazu. I tym właśnie można by tłumaczyć pisownię przez u.
    I ostatnia sprawa: literę ó nazywamy o z kreską albo o kreskowane (natomiast głoskę u oznaczamy w piśmie przez o z kreską, o kreskowane lub przez u otwarte).

    Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski

  • 25.11.2004

    Praga czeska

    Skąd się wzięło określenie Praga czeska (Czeska?)? Nie mówimy przecież francuski Paryż, brytyjski Londyn ani włoski Rzym. Czy chodzi tutaj o odróżnienie miasta od dzielnicy Warszawy? Ale przecież w wypadku dzielnicy mówimy na Pradze, a nie w Pradze. Czemu więc „Byłem w Pradze czeskiej (Czeskiej?)”?
    Jako wyjaśnienie tego zagadnienia przytoczę fragment słownika Stanisława Rosponda: „PRAGA [dzielnica Warszawy – przypisek mój – KDK] nie ma nic wspólnego z Pragą czeską, gdyż wyrazy praga, prażyć są ogólnosłowiańskie. Ona to prawdopodobnie zasugerowała błędnie historykowi (Smolce) przypuszczenie o czeskich Wrszowcach w Warszawie. W dokumentach wspominana jest w 1543 r., ale jej początki są znacznie wcześniejsze i oznaczała miejsce wyprażone, wypalone po lesie. Niski, łęgowi brzeg Wisły porastały ongiś obszerne lasy” (Słownik etymologiczny miast i gmin PRL, Ossolineum 1984, s. 415).
    Z podanego objaśnienia etymologicznego wynika, że pierwotnie na obszarach Słowiańszczyzny miejsc wyprażonych, czyli Prag, mogło być wiele. Stąd pojawiła się konieczność dodatkowego rozróżniania. Warto dodać, że wykaz nazw miejscowych Polski z 1982 r. podaje 43 miejscowości, przeważnie części wsi, o nazwie Praga.

    Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski

  • 25.11.2004

    na wolnym ogniu

    Czy we frazie na wolnym ogniu słowo wolny ma znaczenie 'swobodny, nieskrępowany' (przez analogię do wolnego powietrza), czy 'nieszybki'?
    Przymiotnik wolny jest wyrazem wieloznacznym, a jego sens w znacznym stopniu zależy od kontekstu, por. np. wolny człowiek i wolny słuchacz oraz wolny wiersz i wolny przekład. Otóż gotować (piec, smażyć) na wolnym ogniu znaczy gotować (piec, smażyć) w niezbyt wysokiej temperaturze, na niezbyt gorącej kuchni.

    Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski

 



Copyright © 1997-2014 Wydawnictwo Naukowe PWN SA
infolinia: 0 801 33 33 88