znajdź słowa:  w kategorii:  jak szukać? nazapki

Lista odpowiedzi

RSS - poradnia Zasubskrybuj nowości przez RSS (co to jest?)

wpisy 11 - 20 z 38 znalezionych

  • 8.04.2010

    zmartwychpowstać

    Szanowni Eksperci!
    W pieśni wielkanocnej śpiewa się: „Chrystus zmartwychwstan jest, nam na przykład dan jest, iż mamy zmartwychpowstać, z Panem Bogiem królować, alleluja!”. Taką pisownię spotkałam: „zmartwychpowstać”. Czy rzeczywiście w dawnej polszczyźnie było takie słowo, czy należałoby raczej napisać: „z martwych powstać”?
    Z poważaniem
    Aleksandra Kowal
    Czasownik zmartwychpowstać jest wyrazem archaicznym, książkowym, ale ciągle jeszcze obecnym w dużych słownikach języka polskiego, por. np. „Chrystus Pan zmartwychpowstał” (Jan Kasprowicz), „Ojcze mój, zmartwychpowstań i zadrżyj przed nieszczęściem swego dziecka” (Aleksander Świętochowski), w znaczeniu przenośnym: „Przed oczyma jej stawał obraz smukłego młodzieńca [...] w sercu jej dźwięczały zmartwychpowstałe tony jego miłosnych, upajających pieśni” (Wiktor Gomulicki) – wszystkie cytaty ze Słownika języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego.

    Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski

  • 28.01.2010

    pudle, beduiny, czerkiesy

    Bohaterowie opowiadań Stefana Wiecheckiego mówią o Żydach: pudle, beduiny, czerkiesy. Czy są to przezwiska specyficzne dla twórczości Wiecha, czy może znajdują też poświadczenie w innych źródłach?
    Trudno jest jednoznacznie określić, co Stefan Wiechecki z gwary warszawskiej przejął i spopularyzował, a co sam do niej wprowadził. Należy bowiem pamiętać, że prawie każdy wyraz użyty w odpowiednim kontekście, wypowiedziany z odpowiednim akcentem czy intonacją może pełnić funkcję przezwiska. Rozpatrzmy kolejno podane w pytaniu wyrazy:
    • pudle – to rasa psów, o których K. Kluk (XVIII w.) pisał: „pudle, psy pospolicie mierne, bardzo kudłate, do nauczenia wszystkiego najsposobniejsze”. Rzeczownik ten – ze względu na różne skojarzenia – świetnie nadawał się na przezwisko; bogata i dziś frazeologia z wyrazem pies i różnymi nazwami gatunkowymi jest tego świadectwem;
    • beduiny – w formie podstawowej Beduin to nazwa etniczna: ‘człowiek któregoś z koczowniczych szczepów semickich’; w formie zapelatywizowanej (jako rzeczownik pospolity) beduin to potoczne, żartobliwe przezwisko Żyda – informuje o tym m.in. Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego;
    • czerkiesyCzerkies to również nazwa etniczna, która dość wcześnie, już w poł. XIX w., uległa procesowi apelatywizacji, tzn. stała się nazwą pospolitą, o wielu znaczeniach, m.in. ‘koń czerkieski’ (por. analogiczne Arabarab ‘koń’), także ‘zawadiaka, śmiałek’, ‘elegancik, dziwak; ktoś ubrany dziwacznie, bez gustu’. Wielość znaczeń poświadczają słowniki: Lindego, tzw. słownik wileński, słownik warszawski, słownik Doroszewskiego.
    Pejoratywny, przezwiskowy charakter wymienionych tu nazw etnicznych podkreślają niemęskoosobowe formy fleksyjne, por. beduinyBeduini, czerkiesyCzerkiesi.

    Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski

  • 8.01.2010

    rok i lato

    Dzień Dobry Państwu!
    Czy pomiędzy liczbą mnogą od słowa rok a nazwą pory roku lato istnieje jakiś związek etymologiczny? Bo takie skojarzenie powstało w mojej głowie po przeczytaniu Winnetou Karola Maya: tam Indianie używali konstrukcji „Coś się wydarzyło pięć zim temu”. Czy w naszym, polskim języku przypadkiem nie używamy identycznej konstrukcji, tyle że z inną porą roku, zamiast zimy – lato?
    Pozdrawiam serdecznie.
    Wyrazy rok i lato nie są ze sobą spokrewnione etymologicznie. Pierwotnie nie łączyły się też znaczeniowo.
    Rzeczownik rok etymologicznie wiązał się z czasownikiem rzec i ogólnie znaczył 'to, co zostało rzeczone' por. np. wyrzecwyrok). Miał pełny paradygmat odmiany: lp. (jeden) rok – lm. (trzy) roki. W dobie staropolskiej oznaczał najpierw ‘ustny pozew sądowy’, później ‘termin sądowy’ (a w lm. posiedzenia sądu, kadencja sądowa’), następnie ‘okres 12 miesięcy’ (czyli ‘czas między posiedzeniami sądu’).
    Natomiast lato (również stary wyraz prasłowiański) oznaczał w polszczyźnie przede wszystkim ‘ciepłą porę roku’, ale w lm. lata ‘okresy 12 miesięcy’. Ostatecznie ukształtował się supletywny model odmiany lp. rok – lm. lata.
    Wydaje mi się, że nazwa każdej pory roku użyta w lm. zmienia swoje znaczenie i może pełnić funkcję nazwy całego roku, por. np. „Miałem wtedy dwadzieścia sześć zim [...]” (Słownik języka polskiego por red. W. Doroszewskiego, t. X, s. 1109); por. też fraz. liczyć sobie tyle a tyle wiosen ‘mieć tyle a tyle lat’.

    Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski

  • 30.10.2009

    zajedno

    Proszę o ocenę słowa zajedno 'wszystko jedno'. Czy jest to wynalazek Andrzeja Sapkowskiego, który podchwycili i stosują miłośnicy jego książek, czy też jakiś autentyczny zabytek polskiego słownictwa?
    Zajedno jest archaizmem. Tym wyrazem posługiwał się m.in. H. Sienkiewicz: „Na kopje alibo na topory. Zajedno mi.” (Słownik warszawski, t. VIII, s. 109). Dawniej spotykana była także pisownia rozłączna, por. np. „Tobie to wszystko za jedno” (Knapiusz), przysłowie: „Głupiemu służyć, w nocy jeździć, w karczmie gospodarować, wszystko niemal za jedno” (Słownik warszawski, t. II, s. 152); oraz „Umiał rządzić, sprawiedliwość i możnym, i słabym za jedno wymierzał” (J. U. Niemcewicz, za Słownikiem języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego, t. III, s. 365).

    Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski

  • 24.06.2009

    Dlaczego odchudzić, a nie odgrubić?

    Witam,
    zastanawia mnie, jaka jest geneza słowa odchudzać się. Przecież dosłownie znaczy to 'przestawać być chudym', skąd więc jednak wzięło się w polszczyźnie takie wyrażenie?
    I w związku z tym, jakie jest jego przeciwieństwo? Odgrubiać się? Jak powiedzieć o osobie, która stara się przybrać kilogramy, a nie je zrzucić?
    Pozdrawiam,
    Andrzej Prusinowski
    Według Andrzeja Bańkowskiego (Etymologiczny słownik języka polskiego) od XV do XVII wieku funkcjonowało w polszczyźnie słowo chudzić, także z przedrostkami: schudzić, zachudzić, wychudzić. W 2. połowie XIX wieku pojawiło się odchudzić, które istotnie wydaje się mniej logiczne niż odłuścić, wówczas już też będące w użyciu. Odłuścić możemy jednak rzecz pokrytą tłuszczem, nie mówi się tak zaś o ludziach (chociaż np. słownik Doroszewskiego zanotował wyrażenie dieta, kuracja odtłuszczająca). Może dlatego odchudzić, urobione na wzór odłuścić, przyjęło się w polszczyźnie.
    Antonimem do odchudzić się może być utyć, a nawet utuczyć się. Korpulentne sylwetki nie są teraz w modzie, więc ostatni czasownik współbrzmi z negatywnym nastawieniem, jakie dziś mamy wobec tuszy. Kto by chciał jednak wyrazić się oględniej, może powiedzieć przybrać na wadze. To ostatnie bywa eufemizmem, ale jeszcze wyraźniejsze przewartościowanie tuszy niesie przymiotnik puszysty: „Panna 39 lat, średniego wzrostu, blondynka, lekko puszysta” – czytamy w ogłoszeniu matrymonialnym.
    Więcej synonimów i antonimów można znaleźć w Wielkim słowniku wyrazów bliskoznacznych PWN, zwłaszcza w hasłach tyć i chudnąć.

    Mirosław Bańko, PWN

    1. 24.06.2009
      Odchudzić się nie znaczy przestać być chudym, tak jak odmłodzić się nie znaczy przestać być młodym. Odchudzić podobnie jak odmłodzić, odnowić, odczyścić to słowa utworzone od podstawy przymiotnikowej: chudy, młody, nowy, czysty – realizują one schemat znaczeniowy: 'sprawić, żeby X stał się jakiś' (chudy, młody itd.). Natomiast słowa takie jak: odtłuścić, odwodnić, odkurzyć, odchwaścić, oddłużyć, utworzone są od podstawy rzeczownikowej: tłuszcz, woda, kurz, chwast, dług i realizują schemat znaczeniowy: 'pozbawić X czegoś' (tłuszczu, wody itd.).

      Anna Garbacz

  • 14.05.2009

    wampir i wamp

    Chciałabym zapytać o dokładną etymologię rzeczownika wampir, a także poznać istotę powiązania między nim a określeniem kobiety demonicznej, tzn. wampem.
    Łączę wyrazy szacunku,
    ww
    Wampir jest wyrazem wieloznacznym. Według wierzeń ludowych wampir to trup wstający z grobu i wysysający krew z ludzi, inaczej upiór. Ponadto słowo to jest używane w znaczeniu przenośnym: 1. ‘seryjny morderca napadający na kobiety i zabijający je w okrutny sposób’ oraz 2. ‘ktoś, kto zyskuje siłę, energię, bogactwo kosztem innych ludzi’. Występuje także jako termin zoologiczny: ‘gatunek nietoperza Desmodus, żywiący się wyłącznie krwią ssaków i ptaków’, a stąd dawne przenośne ‘wyzyskiwacz, krwiopijca’. W polszczyźnie wampir obecny jest od XIX w. Jest to zapożyczenie z franc. vampire, skąd przeszło do wszystkich języków europejskich, por. np. ang. vampire, niem. Vampir. Według W. Borysia źródłem słowa jest chyba nowogreckie vámpiras, zapożyczone ze starobułgarskiego *vąpirъ. Natomiast zdaniem W. Doroszewskiego jest to zapożyczenie skandynawskie. Etymologia wampira pozostaje zatem niejasna.
    Wamp – ‘kobieta demoniczna i uwodzicielska’ – jest wyrazem nowszym, XX-wiecznym, utworzonym w języku angielskim w wyniku skrócenia słowa vampire, i stąd przeniesionym do innych języków, w tym także do polszczyzny.
    Jeżeli zaś chodzi o związki znaczeniowe między wampirem a wampem, to można przyjąć, że wamp jest subtelniejszą (żeńską) odmianą wampira.

    Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski

  • 26.03.2009

    koperczaki

    Skąd wziął się zwrot sadzić koperczaki?
    Koperczak (częściej w l. mn. koperczaki, w słowniku wileńskim też kuperczaki) jest poświadczony w XVIII w., był wyrazem pospolitym, o nacechowaniu żartobliwym. Etymologia niepewna, pochodzenie węgierskie (wskazane w słowniku Doroszewskiego) mało prawdopodobne. Jeżeli rodzime, to zapewne od czas. kopertać się ‘przewracać się, wywracać, wywijać koziołki’. F. Sławski zestawia koperczaki z odpowiednikiem niemieckim Kratzfüsse, dosł. ‘szurganie nogami’. A. Brückner natomiast łączy koperczaki ze słowem kopera (kopyra) – ludową nazwą zająca, por. też pochodne kopersać, kopertać: „o niespokojnym trącaniu i podobnych ruchach”.
    Ciekawa jest frazeologia. Linde podaje m.in. zacząć koperczaka i nosić koperczaki. Następnie można było iść, posuwać się, sunąć w koperczaki, a jeżeli koperczaki okazały się płonne (słownik warszawski), to należało sadzić koperczaki, zwłaszcza strzeliste, por. „Jak zacznie sadzić strzeliste koperczaki, to aż dreszcz idzie po skórze” (I. Chodźko, SW); tu sadzić znaczy 'biec, skakać, przeskakiwać’, np. sadzić przez płoty, por. też sadzić się na komplementy.
    Inni woleli stroić lub palić koperczaki (albo smalić cholewki), czyli ‘zalecać się ogniście’.

    Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski

  • 27.02.2009

    konował i świniopas

    Proszę o skomentowanie pisowni wyrazów konowiąz, konowód, motowąz (wszystkie wzięte ze Słownika języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego). Intryguje w nich brak i (jedynie konowód ma oboczny wariant koniowód). Czy konował również pochodzi od konia?
    Konował – pogardliwa nazwa najpierw tylko weterynarza, a następnie także lekarza – jest w języku polskim rutenizmem (XVII–wiecznym zapożyczeniem ruskim, z konováł). Etymologicznie wyraz ten składa się z cząsteczki kon- (← koń), elementu łączącego -o- oraz -wał (od walić) i znaczy ‘ten, kto obala (na ziemię) konie (do kastracji)’.
    Oboczność konowód – koniowód jest uwarunkowana chronologicznie. W dawnej polszczyźnie przed spójką -o- spółgłoski ulegały stwardnieniu, por. świn-o-pas (od świnia), bart-o-dziej (od barć), krw-o-tok (od krew, krwi). W wyrazach nowszych miękkość spółgłoski jest zachowywana, stąd np. świnopasświniopas, także świniobicie, konopłochkoniopłoch i koniokrad, koniogodzina. Dawne krwotok pozostaje bez zmian, ale nowsze: krwiobieg, krwiodawca, krwiopijca, krwiomocz już tylko z miękką spółgłoską przed -o-.
    Natomiast oboczność wiąz : -wąz (koniowiąz, motowąz) jest uwarunkowana dziedzictwem prasłowiańskim, pierwszy morfem, z miękką spółgłoską w’, kontynuuje prasłowiański rdzeń z przednią samogłoską nosową (która miała zdolności palatalizujące), drugi – z tylną, niepalatalizującą samogłoską rdzenną, tzn. *vęź- : *vąz-.

    Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski

  • 5.11.2008

    probówka

    Zainteresowało mnie słowo probówka, wymieniane w słownikach obok próbówka i uznane za równie poprawne. Skąd to pro-, nieuzasadnione, jak mi się wydaje? Bo chyba w czasach, gdy mówiono probować, nie było jeszcze badań chemicznych i naczyń zwanych pro- / próbówkami?
    Oto krótka historia wyrazu probówka. Wyraz ten pojawił się w polszczyźnie w latach siedemdziesiątych XIX w. Stopniowo wypierał używany w tych samych znaczeniach techniczny, chemiczny i medyczny, termin epruwetka (z franc. éprouvette). Powstał w procesie urzeczownikowienia formantem -ka dziś już nieużywanego (w Słowniku języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego opatrzonego kwalifikatorem „wyraz przestarzały”), czasownika probować, który jest bezpośrednim zapożyczeniem z łac. probare (tzn. z krótkim o).
    Od XVI w. funkcjonuje w polszczyźnie czasownik w formie próbować (także z prefiksami spróbować, popróbować, wypróbować), który został utworzony od rzeczownika próba – zapożyczenia z łac. proba za pośrednictwem niem. Probe. Regularnym derywatem od próbować jest próbówka.
    A zatem w polszczyźnie są dwa szeregi słowotwórcze – jeden regularny fonetycznie, tzn. z ó: zapożyczenie próba › rodzime próbować › rodzime próbówka, i drugi nieregularny fonetycznie: zapożyczenie próba › zapożyczenie probować › rodzima probówka.
    Z analizy zapisów słownikowych wynika, że dominuje już regularny fonetycznie szereg z ó.

    Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski

  • 4.04.2008

    wyjść za mąż

    Chciałbym zapytać, czy wyrażenie wyjść za kogoś za mąż jest redundantne. Czy można wyjść za kogoś inaczej niż za mąż (pomijam niezwykle rzadkie znaczenie wyjść [skądś] zamiast kogoś)?
    Nie, nie można. Wyrażenie wyjść za kogoś za mąż jest pleonastyczne. Pojawiło się stosunkowo niedawno; powstało w wyniku kontaminacji bardzo starego frazeologizmu wyjść za mąż i nowszego, potocznego wyjść za kogo. O dawności formy wyjść za mąż świadczy m.in. forma fleksyjna rzeczownika mąż (tu biernik jest równy mianownikowi, a od XVI w. biernik lp. rzeczowników żywotnych jest równy dopełniaczowi, czyli nowszą, oczekiwaną formą byłoby wychodzić za *męża; nb. odnoszący się do rzeczowników żywotnych zaimek kto ma zarówno w bierniku, jak i w dopełniaczu formę kogo).
    Wiele staropolskich określeń z tego zakresu stopniowo wychodzi z użycia, np. dawniej mężczyzna brał, wziął, pojął żonę lub za żonę, niewiasta brała, wzięła, pojęła męża lub za męża, a oboje brali się (dziś: pobierali się), np. „Skoro się kochacie, bierzcie się!” (S. B. Linde). Ojciec córkę dał, oddał, wydał za mąż, a córka wydała się za mąż lub szła, poszła, wyszła za mąż. Stąd za mąż (i)ście i później zamęście. Kobieta, która wzięła (pojęła) męża, stawała się zamężna, czyli odtąd byla mężatką, natomiast mężczyzna, który wziął (pojął) żonę, czyli się ożenił, był żonaty. Często (choć wbrew obowiązującej normie językowej) czasownik żenić się bywa używany ostatnio w znaczeniu ‘brać ślub’ (nie tylko w odniesieniu od mężczyzny, lecz także do kobiety).

    Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski

    1. 4.04.2008
      „Wyjść za kogoś inaczej niż za mąż'' oczywiście nie można, ale aby było wiadomo, za kogo się wychodzi, konstrukcje tego rodzaju są od dawna w użyciu, por. w Słowniku języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego: „Świetną robiła partią; szła za mąż bogato, za syna paszy''.

      MB



Copyright © 1997-2014 Wydawnictwo Naukowe PWN SA
infolinia: 0 801 33 33 88