znajdź słowa:  w kategorii:  jak szukać? nazapki

Lista odpowiedzi

RSS - poradnia Zasubskrybuj nowości przez RSS (co to jest?)

wpisy 1 - 10 z 26 znalezionych

  • 3.07.2013

    Tupac i Paucar

    Szanowna Poradnio,
    właśnie redaguję książkę dotyczącą historii Inków. W trakcie pracy pojawiły się pewne wątpliwości co do odmiany nazwisk osób opisywanych w tekście. Stąd moje pytanie: jak odmieniać następujące imiona i nazwiska: Tupac Amaru [wym. tupak], Inka Paucar [wym. paukar]? Chodzi mi zwłaszcza o te wyrazy, których wymowę podałam w nawiasach. Jak to zapisywać: Tupaca czy Tupaka? Paucara czy Paukara?
    Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
    AK
    Problem z zapisem dotyczy tylko znaków na końcu wyrazu. Druga z tych nazw osobowych będzie zapisywana Paucara, Paucarowi, Paucarem, Paucarze, nie powinna więc sprawić problemu. Oczywiście imię Inka odmieniamy jak imiona żeńskie.
    Trudniejsza sprawa z pierwszą nazwą. W większości przypadków gramatycznych znak w wygłosie pozostaje niezmieniony: DB. Tupaca, C. Tupacowi, Ms. Tupacu. Jednak ze względu na oboczność [k:k'] w narzędniku zapiszemy Tupakiem. Nazwa Amaru pozostaje nie odmieniana.

    Jan Grzenia

  • 11.12.2011

    Nicolas

    Witam!
    Ostatnio zastanawiałem się nad odmianą imienia obecnego prezydenta Francji. Zwykle w mediach można usłyszeć formy [o nikolasie] czy [z nikolasem]. Jednak, według mnie, ze względu na to, iż imię Nicolas w mianowniku wymawiane jest [nikola], w pozostałych przypadkach powinno brzmieć [o nikoli] czy [z nikolą]. Czy odmieniając obce nazwiska, powinniśmy kierować się zapisem graficznym, czy fonetyką?
    Pozdrawiam serdecznie
    Mamy jeszcze jedną możliwość, czyli nieodmienianie tego imienia, co jest dopuszczalne ze względu na akcent na ostatniej sylabie. Prawda jednak, że u nas wyraźnie przeważa odmienność.
    W takich wypadkach zwykle mamy dwie formy: jedną opartą na pisowni, drugą na wymowie.
    Imię to w piśmie można odmieniać tak jak imiona polskie o podobnym zakończeniu, np. Krzysztof, taki zwyczaj jest powszechny w prasie.
    W mowie możemy odmieniać je na podstawie fonetycznej, a więc Nikoli, Nikolę, Nikolą (z akcentem na drugiej sylabie od końca, bo to formy spolszczone). Tak też je zapiszemy. Odmiana z zachowaniem końcowej spółgłoski również jest spotykana, a można ją uznać za spolszczenie tego imienia, które w formie Nikolas nosi pewna liczba Polaków.
    Można używać różnych form, pamiętając jednak o konsekwencji, a więc używaniu jednego typu w danym tekście.

    Jan Grzenia

  • 14.11.2011

    nazwy nagród (filmowych)

    Szanowni Państwo,
    moje pytanie dotyczy zapisu nazw nagród, takich jak: Grand Prix II Festiwalu Filmów Polskich, Grand Prix na festiwalu w Panamie, nagroda publiczności na festiwalu..., Złota Kamera tygodnika „Film”, katolicka nagroda im. Kazimierza Pietrzaka, wyróżnienie za reżyserię V Wiosny Artystycznej w Łodzi. Czy w nazwach tych wszystkie człony zapisujemy wielką literą?
    Wielkimi literami zapisujemy tylko indywidualne składniki takich nazw. Nie ma wątpliwości, że tak zapiszemy np. nazwy Złota Palma, Nagroda im. Zbyszka Cybulskiego. Indywidualny charakter ma też na ogół nazwa Grand Prix (rzecz nie ulega zwykle wątpliwości, gdy to francuskie wyrażenie występuje jako nazwa niefrancuskiej nagrody).
    W pozostałych przypadkach podanych w pytaniu używamy małych liter: nagroda publiczności na festiwalu..., wyróżnienie za reżyserię... itp. Ostatnie z podanych w pytaniu wyrażeń powinno mieć formę katolicka Nagroda im. Włodzimierza Pietrzaka (w pytaniu mowa o Kazimierzu, a to chyba błąd).

    Jan Grzenia

  • 16.06.2011

    Cargill, Cargilla

    Jak poprawnie zapisywać w odmianie nazwę firmy zagranicznej, pochodzącej od nazwiska Cargill? Czy można ją deklinować tak jak polskie rzeczowniki? Czy zapiszemy: „W Cargillu oferujemy...”, „Z Cargillem związany jestem...”, czy może z apostrofem Cargill’u, Cargill’a itd.?
    Nazwę odmieniamy tak jak polskie nazwisko (i ewentualnie nazwę firmy) Kowal. Formy odmiany zapisujemy bez apostrofu.

    Jan Grzenia

  • 15.05.2011

    różne formy nazwisk niełacińskich

    Zasady transkrypcji z cyrylicy są znane. Dotyczą także nazwisk (np. Puszkin, Czajkowski, Szewczenko). Gdyby jednak te osoby przyjechały do Polski, byliby to Pushkin, Tchaikovsky i Shevchenko, bo tak ich nazwiska byłyby zapisane w paszportach. Gdy taka osoba osiedli się np. w Polsce, dostanie polski dokument z taką pisownią. Czy należy korzystać z transkrypcji oficjalnej (rosyjskiej czy innej), czy stosować polską? Jeśli to pierwsze, to dochodzimy do absurdu – Jan Czerski to Tchersky.
    Podany przykład wcale nie dowodzi żadnego absurdu, pokazuje tylko, ze często musimy akceptować różne warianty zapisu nazw pierwotnie niełacińskich. Warianty nazwisk cyrylickich spotykamy często, np. sławny piłkarz ukraiński występuje w polskich tekstach jako Szewczenko, choć na Zachodzie jest znany jako Shevchenko (a podczas meczów na ekranie pojawia się taki właśnie zapis). Nie ma problemu identyfikacji, bo przecież mamy kontekst pomagający w rozpoznaniu osoby.
    W polskich tekstach powinniśmy korzystać z polskiej transkrypcji (a w pewnych zastosowaniach specjalistycznych z transliteracji). Przede wszystkim więc wspomniana osoba będzie dla nas Janem Czerskim, i tak zapiszemy jej nazwisko, nawet gdyby w jej paszporcie była forma Tchersky.

    Jan Grzenia

  • 9.11.2010

    przymiotniki dzierżawcze

    Witam!
    Czy przymiotniki od nazw własnych, typu: tytuł gry, filmu czy nazwa firmy, powinny być pisane wielką literą, tak jak przymiotniki od imion i nazwisk? Np. polsatowski program, microsoftowa impreza, stracraftowa rozgrywka.
    Dziękuję i pozdrawiam.
    Anna
    Wielką literą zapisujemy przymiotniki dzierżawcze (odpowiadające na pytanie „czyj?”), które oznaczają posiadanie, przynależność. Znaczenie takie być może dałoby się wiązać z instytucjami, firmami, przedmiotami, ale budzi to wątpliwości, które trudno rozstrzygnąć. Najlepiej uznać, przynajmniej w ortografii, że dzierżawczość odnosi się tylko do istot żywych. Tym sposobem łatwo rozwiążemy problem przedstawiony przez Panią, a przymiotniki będące jego ilustracją w każdym wypadku zapiszemy małą literą.

    Jan Grzenia

  • 13.05.2009

    nazwy serwisów internetowych

    Jak zapisywać wielowyrazowe nazwy serwisów i portali internetowych typu Nasza-Klasa.pl, JoeMonster.org, NowaMuzyka.pl? Czy jest obowiązek stosowania wielkiej litery na początku każdego wyrazu danej nazwy?
    Trzeba tu odróżnić nazwę serwisu internetowego od jej adresu. Nazwę należy zapisywać wielkimi literami, piszemy w takim razie Nasza Klasa, JoeMonster, Nowa Muzyka. Nie ma natomiast obowiązku używania wielkiej litery na początku adresu internetowego, wobec tego zapiszemy zwykle nasza-klasa.pl, joemonster.org, nowamuzyka.pl.
    Co innego, jeśli chcemy nazwę podać razem z adresem, wtedy właściwe byłyby zapisy Nasza-Klasa.pl, JoeMonster.org, Nowamuzyka.pl itp. Wielkie litery informują o nazwie portalu (firmy, instytucji itd.), domena internetowa wskazuje na drogę dostępu do informacji.
    Bywa, że nazwa istnieje wyłącznie lub głównie w formie internetowej. Jeśli wtedy do adresu internetowego zastosujemy prawidła ortografii, uzyskamy bogate w treść zapisy typu Nowamuzyka.pl.
    Zapis nazw firmowych zasadniczo powinien być zgodny z regułami pisowni, ale – na zasadzie licentia poetica – możemy je naruszyć. W takim wypadku jednak (gdy na początku nazwy zastosujemy małą literę), musimy mieć świadomość ryzyka wynikającego z odstępstwa od powszechnego zwyczaju.

    Jan Grzenia, Uniwersytet Śląski

  • 12.02.2009

    nazwy urzędników unijnych

    Szanowni Znawcy Języka!
    Uprzejmie proszę o wyjaśnienie kwestii pisowni dużą lub małą literą nazw stanowisk urzędników unijnych, np. jak zapiszemy Wysoki Przedstawiciel UE ds. Wspólnej Polityki..., ds. Bośni i Hercegowiny itp.?
    Nazwy takich urzędów należy zasadniczo pisać małymi literami, a więc np. wysoki przedstawiciel UE ds. wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Jednak przepisy ortografii przewidują wyjątek dla aktów prawnych, akceptują też rozpowszechniony zwyczaj zapisywania ich wielkimi literami w tekstach innego rodzaju, pod warunkiem że taka nazwa odnosi się do konkretnej osoby i występuje w pełnym brzmieniu. Wniosek stąd, że można pisać Wysoki Przedstawiciel UE ds. Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa itp.

    Jan Grzenia, Uniwersytet Śląski

  • 18.12.2007

    Jesse, Jessego

    Dzień dobry!
    Czy mogliby Państwo powiedzieć, jak należy pisać tytuł filmu obecnie wyświetlanego w kinach: Zabójstwo Jessego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda? Wydaje mi się, że powinno być Jessego, ale gazety i magazyny filmowe piszą także Jesse’go i Jesse’ego, a żadna z wersji nie osiąga zdecydowanej przewagi.
    Z poważaniem,
    Andrzej Nowakowski
    Problem ten wynika z niejasności reguł słownikowych, które nie tłumaczą, czy chodzi o końcowe ‑e w wymowie, czy w pisowni. Najlepiej przyjąć, że istotniejsza jest wymowa, a wtedy bez apostrofu zapiszemy końcówkę również w imionach takich, jak Charlie, Stevie.
    Apostrof byłby uzasadniony, gdyby końcowe ‑e było nieme. A skoro nie jest, bo imię wymawiamy [dżesi], należy pisać Jessego.

    Jan Grzenia, Uniwersytet Śląski

  • 23.04.2007

    nazwy pospolite i nazwy własne

    Proszę o informację dotyczącą pisowni takich nazw, jak zoo, rynek, ratusz, ogród botaniczny itp. Jeśli te nazwy odnoszą się do konkretnych miejsc w danym mieście, to zapiszemy je dużą czy małą literą? Zatem w zdaniu: „Dzisiaj byliśmy w zoo”, gdy chodzi o zoo wrocławskie, piszę tę nazwę małą czy dużą literą? To samo dotyczy pozostałych, wcześniej wymienionych nazw. Słownik podaje regułę niezbyt jasno.
    Łączę wyrazy szacunku.
    Jeśli nazwa nie odnosi się do określonego obiektu, używamy małej litery, np. „W każdym mieście powinno być zoo”. Jeśli natomiast ma odniesienie określone, to decyduje wzgląd na to, czy powołano ją specjalnie do oznaczania danego obiektu (wówczas ma status nazwy własnej), czy też została utworzona doraźnie (wówczas jest nazwą pospolitą). Na przykład w zdaniu „Dzisiaj byliśmy w zoo” nadawcy chodzi zapewne o określony ogród zoologiczny, ale tym samym zdaniem mógłby poinformować o swojej wizycie w dowolnym ogrodzie, stąd użycie małej litery. Zdanie „Dzisiaj byliśmy we wrocławskim zoo” odnosi się, niezależnie od kontekstu, do tego samego zoo, ale wskazanego za pomocą określenia doraźnego, dlatego tu również występuje mała litera. Natomiast w zdaniu „Odwiedziliśmy Miejski Ogród Zoologiczny we Wrocławiu” mamy już do czynienia z nazwą własną, którą można znaleźć w oficjalnych dokumentach.
    Może się zdarzyć, że nazwa własna będzie – z dokładnością do wielkich liter – identyczna z nazwą pospolitą. Decyduje wówczas intencja nadawcy – może on np. napisać miejski ogród zoologiczny we Wrocławiu, co jest określeniem równie skutecznym komunikacyjnie (dzięki temu, że Wrocław ma tylko jedno zoo), ale doraźnym. Z tych samych powodów słowniki ortograficzne pozwalają pisać np. Sejm, gdy idzie o nazwę własną polskiego parlamentu, lub sejm, gdy chodzi o krórykolwiek z polskich sejmów, w szczególności obecny.

    Mirosław Bańko, PWN

 



Copyright © 1997-2014 Wydawnictwo Naukowe PWN SA
infolinia: 0 801 33 33 88