znajdź słowa:  w kategorii:  jak szukać? nazapki

Lista odpowiedzi

RSS - poradnia Zasubskrybuj nowości przez RSS (co to jest?)

wpisy 1 - 10 z 13 znalezionych

  • 15.02.2013

    Pan, Pani, Państwo

    Dzień dobry,
    czasem pracuję z dokumentami, w których angielskie you muszę przetłumaczyć grzecznościowo. Jednak jako że są to np. ankiety badań rynkowych, nie znam płci odbiorcy. Co jest wtedy najlepszym dla polszczyzny wyjściem? Używam formy Pan (Pani), bo: 1) nie lubię pisać Pan/Pani, jako że unikam w polszczyźnie ukośnika, 2) formę Państwo uważam za niepoprawną, gdyż odbiorcą jest jedna osoba o określonej płci, a nie grupa o mieszanej.
    Będę wdzięczny za uwagi.
    Pozdrawiam
    Jarek Hirny
    Można nie lubić ukośnika i formę adresatywną żeńską podawać w nawiasie, można stosować jeszcze inne konwencje, np. Pan(i), ale ich skuteczność jest ograniczona, a natłok ukośników czy też nawiasów nie robi dobrego wrażenia, por. „Szanowny Panie (Szanowna Pani), zwracamy się do Pana (Pani) z pytaniem... Gdyby był(a) Pan(i) zainteresowany (zainteresowana)... wyślemy Panu (Pani)...”. Do tego dochodzi wątpliwość, czy w podobnych konstrukcjach umieszczać najpierw formę adresatywną męską, czy żeńską – a nie ma dobrej odpowiedzi na to pytanie (najlepiej byłoby użyć formy neutralnej płciowo).
    Dlatego nie warto rezygnować z symetrycznej pod względem płci formy Państwo, która – choć referencyjnie mnoga – w sytuacji odbioru konkretnej wypowiedzi odnosi się na ogół do jednego adresata, gdyż każdy odbiera ją jako skierowaną do siebie: „Szanowni Państwo, zwracamy się do Państwa z pytaniem... Gdyby byli Państwo zainteresowani ... wyślemy Państwu...”. Jeśli ktoś zwraca się do czysto męskiego grona, powinien oczywiście mówić Panowie, a do czysto żeńskiego – Panie. Gdy jednak nadawca nie wie nic o adresacie – poza tym, że jest on zbiorowy – forma Państwo jest uzasadniona.
    W ankietach – o których Pan wspomina w pytaniu – formy Państwo, Państwa, Państwu itd. są jak najbardziej właściwe. Jeśli jednak ankieta jest kierowana do uczniów lub studentów, bardziej naturalna będzie forma 2. osoby. Podobnie w podręcznikach, i to nawet przeznaczonych dla osób dorosłych: „Powtórz wolno za lektorem, a następnie zapisz ze słuchu”.
    Wątpliwości można mieć w wypadku ofert handlowych, zwłaszcza kierowanych do młodszego odbiorcy. Chęć zmniejszenia dystansu, nawiązania bardziej partnerskiej relacji skłania niektórych nadawców do użycia form 2. osoby i odpowiadających im zaimków Ty oraz Twój (Twoja). W reklamach 2. osoba jest powszechna, np. „Zadbaj o swoje włosy” (albo z angielskiego: „Zadbaj o Twoje włosy”, co czasem krytykowane, ale niepozbawione zalet). Większego dystansu wymaga oficjalna korespondencja.

    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski

  • 11.06.2012

    jemu czy Jemu?

    Szanowni Państwo,
    czy pisanie dużą literą zaimków w trzeciej osobie, gdy w korespondencji z kimś piszemy o innej osobie: Ona, Jemu, Ich itp. jest ogólnie przyjętym zwyczajem, czy też pewną ekstrawagancją? Spotykam różne opinie na ten temat – niektórzy twierdzą, że to niezbędny przejaw szacunku do osób, o których piszemy. Inni skłonni sa uznać to za przesadną egzaltację stylu.
    Z poważaniem,
    Łukasz
    Zaimki, za pomocą których piszemy o osobach trzecich, zapisujemy zasadniczo małą literą, np. „Skąd taki pomysł przyszedł mu do głowy?”. Są jednak sytuacje nadzwyczajne, w których chcemy o kimś wyrazić się ze szczególnym szacunkiem. Wówczas stosujemy literę wielką. Do takich sytuacji należą okoliczności związane ze śmiercią. W nekrologach informujących o czyjejś śmierci, w nekrologach kondolencyjnych, rocznicowych czy w listach kondolencyjnych piszemy na przykład: „Cześć Ich pamięci”, „Zapamiętamy Go jako kogoś, na kim zawsze mogliśmy polegać”, „Bardzo będzie nam Jej brakowało”.
    O nieżyjących osobach ważnych i zasłużonych również możemy napisać, używając wielkiej litery. Na przykład o papieżu Janie Pawle II zwykle piszemy w ten sposób. Nie jest to jednak – jak w wypadku nekrologów i pisemnych kondolencji – zasada obowiązkowa.
    Indywidualnie możemy również zastosować tę konwencję w odniesieniu do osób nam bliskich, szczególnie jednak starszych bądź nieżyjących. Np. „Tęsknię za Babcią. Napisz, jak Ona się czuje”, „Jak czuje się Twoja Mama? Przy okazji pozdrów Ją ode mnie”, „Ojca wspominam jako osobę prawą – On nigdy by mnie nie oszukał”.

    Małgorzata Marcjanik, prof., Uniwersytet Warszawski

  • 17.11.2011

    zwroty do adresata w podręczniku

    Witam Pana.
    Tłumacze podręcznik, w którym jest bardzo dużo zwrotów bezpośrednich do adresata, czyli zaimków osobowych dzierżawczych. Czy powinnam je pisać z wielkiej, czy z małej litery? Wydaje mi się ze z małej, ponieważ nie jest to list, ale nie jestem pewna.
    Z wyrazami szacunku
    Ada Konieczny
    Prof. Małgorzata Marcjanik, która w naszej poradni doradza w sprawach językowego savoir-vivre'u, już się wypowiadała na ten temat. Jej opinię znajdzie Pani za pomocą poradnianej wyszukiwarki: z listy kategorii proszę wybrać pozycję pragmatyka, a w okienko przeznaczone na szukane słowo wpisać dzierżawcze.

    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski

    1. 17.11.2011
      Tradycyjnie autorzy podręczników zwracają się do adresata, czyli ucznia, stosując zapis zaimków z małej litery. Bardzo proszę o jednoznaczną odpowiedź, czy Państwo zalecacie zapisywanie ich dużą literą. Jest to kwestia bardzo istotna i zarówno autorzy, jak i redaktorzy mają wątpliwości. Z góry dziękuję za odpowiedź

      Joanna Cierkońska

    2. 17.11.2011
      Uzus jest taki, że obecnie zapis małą literą stał się niemal normą (por. chociażby wywiady prasowe, w których do udzielającego wywiadu adresata dziennikakarz zwraca się małą literą; wyjątkiem są nestorzy i osoby z dużym prestiżem), i ja to popieram. Wielka litera jest odbierana jako już archaiczna, w związku z tym zwracanie się w ten sposócb do odbiorcy np. podręcznika szkolnego razi.

      Małgorzata Marcjanik, prof., Uniwersytet Warszawski

  • 13.09.2011

    zaimki w zwrotach do czytelnika

    Szanowni Państwo!
    Zaimki Twój, Ci, Ciebie w listach czy pamiętnikach piszemy dużą literą. Jeśli natomiast za pomocą tych zaimków zwracać się będzie autor książki-narrator do czytelnika, to również zapisujemy je wielką literą? Nagromadzenie tych zaimków we wspomnianej książce ma być dość duże.
    Pozdrawiam
    Agnieszka Adamska
    Wielką literą piszemy zgodnie z tradycją grzecznościową zaimki nazywające adresata korespondencji. Adresat książki – nazywany w teorii literatury adresatem wirtualnym, to jest adresatem założonym, nie będącym konkretną osobą (konkretnymi osobami) – nie wymaga zapisywania zaimków go nazywających wielką literą. Wybór formy zapisu zależy więc od autora, który jednak powinien zachować konsekwencję: albo wielką, albo małą literą.
    Dodam, że obecnie obserwuje się tendencję do odchodzenia od zapisu wielką literą zaimków na przykład nazywających rozmówcę w wywiadach prasowych. Również we wstępach do książek słowo czytelnik w takich kontekstach, jak Oddajemy do rąk czytelnika..., widzę coraz częściej zapisane małą literą. Być może pisanie wielką literą we wskazanych wypadkach zaczyna być postrzegane przez młode pokolenie jako staroświeckie. Proszę to potraktować jako sugestię dla autora-narratora.

    Małgorzata Marcjanik, prof., Uniwersytet Warszawski

  • 13.03.2011

    zaimki w tekstach religijnych

    Dzień dobry,
    według zasad opublikowanych przez Radę Języka Polskiego zaimki odnoszące się do Boga można pisać małą lub wielką literą. Chciałabym się upewnić, że dotyczy to również zaimków swój, swoja, swoje.
    Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie!
    Przykro mi, ale nie słyszałem, aby Rada Języka Polskiego podjęła taką uchwałę. W Zasadach pisowni słownictwa religijnego, polecanych w jej witrynie, też nie znalazłem niczego, co potwierdzałoby Pani informację. Jeśli się mylę lub nie nadążam za zmianami w ortografii, proszę uprzejmie o informację.
    W zwrotach dotyczących Boga przyjęło się pisać Ty, Ciebie, Twego, Jego itp. – wielką literą. Taka sama konwencja obowiązuje w zwrotach do adresata listu, a także w innych tekstach, gdy pisze się o osobach, którym się chce oddać szacunek (w szczególności o zmarłych). Nie ma tu jednak zwyczaju, by wielką literą pisać zaimek swój, nawet gdy odnosi się on do adresata, por. „Pomyśl o Twoich dzieciach”, ale „Pomyśl o swoich dzieciach”. O ile pamiętam, na ten temat wypowiadała się w naszej poradni prof. Małgorzata Marcjanik.
    Także w tekstach religijnych zaimek swój nie jest pisany wielką literą, por. „Przyjdź królestwo Twoje”, ale „Nie zważaj na grzechy nasze, lecz na wiarę swojego Kościoła”.

    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski

    1. 13.03.2011
      Kilkoro czytelników naszej poradni zwróciło mi uwagę na fragment uchwały Rady Języka Polskiego z 7 maja 2004:
      Zaimki odnoszące się do Boga również można zapisywać wielką lub małą literą, np. On/on, Jego/ jego, Twój/twój. Zaimki zwrotne się/siebie piszemy małą literą.
      Tylko jeden z korespondentów zauważył jednak, że w później wydanych Zasadach pisowni słownictwa religijnego powyższy tekst został zmieniony:
      Wielką literą piszemy: (...) Zaimki odnoszące się do Boga: jeżeli zaimków tych używamy w wypowiedziach skierowanych do Boga, to zapisujemy je wielką literą, np. Bądź wola Twoja; jeżeli natomiast używamy ich w wypowiedziach o Bogu, można zapisywać je wariantywnie – wielka lub małą literą, np. On/on, Jego/jego, np. powitajmy maleńkiego i Maryję, matkę Jego lub ...i Maryję, matkę jego. Zaimki zwrotne się/siebie w tejże funkcji piszemy małą literą, np. Pan Bóg objawił ludziom siebie i tajemnicę swojej woli.
      Korespondentom dziękuję za listy, ale swojego zdania nie zmieniam. Pisałem przecież: „W zwrotach dotyczących Boga przyjęło się...'', a więc odniosłem się do zwyczaju językowego. Orzeczenie RJP nic w tym zwyczaju nie zmienia, daje jedynie więcej swobody piszącym.

      Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski

  • 2.03.2010

    Czy był(a)by pan(i) uprzejmy/a?

    Jak poprawnie należy oznaczać rodzaj czasownika lub zaimków w zdaniach, gdy płeć odbiorcy nie jest nam znana? (Zwykle takie zwroty, zapisywane są w różny sposób, np. na portalach – aplikacjach społecznych, tłumaczonych z angielskiego, gdzie komunikacja odbywa się automatycznie przez system, frazy rozpoczynają się imieniem: „[imię] był...”). Np. był(a), był(-a), był/była; usunąłeś(aś), usunąłe(a)ś, usunąłeś(ęłaś); usunąłeś/usunęłaś itd.; jej/jego, jemu/ jej; dodali(ły), dodali/ły, dodali/dodały.
    – lumay
    W sytuacjach, gdy komunikaty generowane są automatycznie przez system, nie ma możliwości eleganckiego zwrócenia się do adresata, w tym zastosowania form dostosowanych do jego płci. Trzeba więc szukać form kompromisowych, nawiązujących w stopniu możliwie największym do polskiego zwyczaju grzecznościowego.
    Używanie imienia adresata nie jest zgodne z tym zwyczajem. Po imieniu jesteśmy z kimś, kogo znamy. Nawet szerzące się obecnie w innych sytuacjach komunikacyjnych (gdy nadawca nie zna osobiście adresata lub jest osobą podporządkowaną) formy panie Adamie, pani Ewo nie zyskują aprobaty jezykowego savoir-vivre'u.
    Omawiany typ komunikacji odpersonalizowanej – podobnie jak w reklamach, których nadawca jest z nami na ty – powinien zawierać formy najbardziej czytelne, nie będące końcówkami, np. był(a), czy pseudokońcówkami, np. usunąłeś(ęłaś).
    Dlatego spośród podanych form polecałabym pełne formy wyrazów zapisanych za pomoca ukośnika, oznaczającego wybór: był / była czy usunąłeś / usunęłaś albo jemu / jej itp. Przed ukośnikiem i po ukośniku dobrze byłoby – dla uzyskania przejrzystości graficznej – zastosować spację.

    Małgorzata Marcjanik, prof., UW

  • 11.05.2008

    czemu czy dlaczego?

    Coraz częściej w mowie potocznej i tłumaczeniach dialogów spotykam pytania: „Czemu stoisz?”, „Czemu nie śpisz?”, „Czemu jestes smutny?”. Wydaje mi się, że poprawnie powinno byc DLACZEGO?
    Pozdrawiam i czekam na odpowiedź
    Barbara Witkowska-Bielecka
    Podobno od nadmiaru głowa nie boli, ale synonimia w języku, czyli na pozór nadmiar wyrazów, jest często przyczyną niepokojów. Na ogół synonimy się czymś różnią: jakimś szczegółem znaczenia, łączliwością wyrazową lub gramatyczną, nacechowaniem stylistycznym albo choćby frekwencją. Z dwóch zaimków wymienionych w pytaniu pierwszy (czemu) jest rzadszy od drugiego (dlaczego) i stylistycznie nacechowany. Trudno jednak precyzyjnie określić jego stylistyczne zabarwienie: wydaje się nieco potoczny, ale występuje też w publicystyce i w książkach, bynajmniej nie tylko w dialogach powieściowych. Układając pytania egzaminacyjne, używałbym raczej sformułowania typu „Dlaczego...” niż „Czemu...”, ale dlaczego (czemu) – nie umiem dokładnie wyjaśnić.

    Mirosław Bańko, PWN

  • 26.11.2007

    Zachęcam Was do...

    Dzień dobry,
    czy autor książki-poradnika (lub raczej jej tłumacz), zwracając się do swoich czytelników za pomocą zaimków osobowych i dzierżawczych, powinien pisać je od wielkiej litery? Np. „Zachęcam Was do...”?
    Dziękuję za odpowiedź.
    Przez szacunek do czytelnika (bez względu na jego wiek) nadawcy powinni zwracać się za pomocą zaimków pisanych wielką literą. I chociaż pisownię małą literą spotkać możemy coraz częściej, to jednak zasady savoir-vivre'u w tym zakresie się nie zmieniły.
    Zaimki takie jak Wy, Wasz, Twój stosuje się do osób niedorosłych lub bardzo młodych. Do czytelników, których wieku nie znamy (dana książka czy czasopismo nie ma sprecyzowanej ze względu na wiek grupy docelowej), lepiej jest użyć form Państwo, Państwa itp. Są bardziej eleganckie, lepiej więc świadczą o nadawcy.

    Małgorzata Marcjanik, prof., Uniwersytet Warszawski

  • 18.06.2007

    wielkie litery w korespondencji

    Zaimki osobowe w korespondencji piszemy, rozpoczynając je wielką literą. Czy zasada ta powinna być stosowana także w Internecie, jeśli w tekście umieszczonym na forum dyskusyjnym lub czacie zwracamy się bezpośrednio do konkretnej osoby lub grupy osób?
    Zasady pisowni zaimków (osobowych i dzierżawczych) są takie same i w korespondencji tradycyjnej, i w internecie (także w SMS-ach). Powinniśmy więc pisać: „Myślę o Tobie”, „Chcę Cię zapytać...”, „Odpowiem Wam jutro”, „Twój pomysł mi się nie podoba”.
    Wątpliwości co do pisowni omawianych zaimków mają zapewne związek z tym, że grzeczność językowa się demokratyzuje i upraszcza. Mówimy i piszemy szybko, stąd piszącemu w szybkim tempie na klawiaturze komputera wygodniej jest nie używać klawisza shift. Być może w przyszłości wskazane zasady się zmienią. Na razie ze względów grzecznościowych adresata każdego komunikatu, niezależnie od medium, należy zapisać wielką literą.

    Małgorzata Marcjanik, prof., Uniwersytet Warszawski

  • 12.06.2006

    personalizacja w tekstach reklamowych

    Szanowni Państwo,
    w różnego rodzaju ulotkach, folderach, reklamach zauważam, że nie tylko słowa Ty, Wy, Pan, Państwo są pisane wielką literą, ale również zaimki dzierżawcze, np. Twój, Wasz, Pański, Państwa itp. Czy podkreślanie w ten sposób szacunku i udawanie zindywidualizowanego komunikatu, choć de facto jest on skierowany do odbiorcy masowego i anonimowego, nie jest już lekką przesadą?
    Pozdrawiam,
    Dominik Szulowski
    Tekst reklamowy ma rzeczywiście zbiorowego adresata, ale nadawca reklamy często konstruuje go tak, jakby zwracał się tylko do jednej osoby. Czytelnik ma wówczas wrażenie, że tylko on jest właściwym odbiorcą, a wiadomo, że kiedy ktoś mówi do określonej osoby, to ta osoba czuje się bardziej zobowiązana do jakiejś reakcji, niż gdyby mówił do zbiorowości. W tym wypadku pożądaną reakcją jest oczywiście kupno reklamowanego towaru lub usługi.
    Warto dodać, że nie wszystkie zaimki dzierżawcze są pisane wielką literą, nawet gdy odnoszą się do adresata. Nie piszemy np. „Drodzy Państwo, zadbajcie o wykształcenie Swoich dzieci”. Kto wie, czy również nie z tego powodu coraz częściej spotykamy się z błędnym użyciem zaimka twój lub wasz zamiast swój, np. „Zadbaj o Twoje włosy”. Powinno być „Zadbaj o swoje włosy”, ale taka konstrukcja nie daje możliwości użycia wielkiej litery. Prawdopodobnie jednak nadużywanie zaimków twój lub wasz, a zapominanie o zaimku swój to wynik przede wszystkim nie dość uważnego tłumaczenia reklam z języka angielskiego bądź w ogóle ulegania angielskim wzorom.

    Mirosław Bańko, PWN

 



Copyright © 1997-2014 Wydawnictwo Naukowe PWN SA
infolinia: 0 801 33 33 88