znajdź słowa:  w kategorii:  jak szukać? nazapki

Lista odpowiedzi

RSS - poradnia Zasubskrybuj nowości przez RSS (co to jest?)

wpisy 6473 - 6482 z 10169 znalezionych

  • 11.02.2006

    technika i technologia

    Szanowni Państwo,
    prawdopodobnie pod wpływem języka angielskiego poszerza się zakres stosowania słowa technologia. Wydaje mi się, że kiedyś oznaczało ono raczej sposób produkcji (łącznie z używanym do niej sprzętem). W USJP mówi się o „przetwarzaniu” i „wiedzy”. Obecnie jednak technologią powszechnie nazywa się np. funkcje komputerów i telefonów komórkowych, np. Bluetooth, USB, Wi-Fi itp. Czy użycie takie jest poprawne, a jeżeli nie, to czy nie należałoby go już uznać za dopuszczalne?
    Zapewne niektóre przykłady zastosowania słowa technologia można by, bardziej tradycyjnie, zastąpić słowem technika. Słowo technologia brzmi jednak bardziej uczenie (nie bez wpływu obecnej w nim cząstki -logia), a ponieważ od dawna było używane w podobnym znaczeniu, więc nie budzi w nas podejrzeń.
    Neosemantyzmy w ogóle trudno zwalczać, gdyż ich obcość – w przeciwieństwie do zapożyczeń właściwych – jest słabo widoczna. A w dodatku polska, tradycyjna technologia i angielska technology to fałszywi przyjaciele tłumacza – ze względu na bliskość znaczeń o wiele trudniejsi do zdemaskowania niż np. polska laska i czeska láska. Życzę Panu powodzenia w staraniach o rozdzielenie techniki i technologii, ale myślę, że czasem znaczenia tych słów bedą się nam mieszać i że jest to nieuniknione.

    Mirosław Bańko, PWN

  • 11.02.2006

    konstrukcje z liczebnikami

    Które ze sformułowań jest prawidłowe i dlaczego: „Pierwsze | pierwszych pięć osób, które zadzwoni | zadzwonią, otrzyma | otrzymają nagrodę”?
    Dziękuję za pomoc,
    Maja Adena
    Rozważmy na początek prostsze przykłady: „Pierwszych pięć osób otrzyma nagrodę” albo „Pierwsze pięć osób otrzyma nagrodę”. Mamy tu dwie możliwości, ale gdyby liczebnik główny występował przed porządkowym, pozostawałaby tylko jedna: „Pięć pierwszych osób otrzyma nagrodę”.
    Wprowadzenie zdania podrzędnego nie zmieni form wyrazów w zdaniu głównym, można się jedynie wahać, czy „które zadzwoni”, czy „które zadzwonią”. Ponieważ zdania podrzędne tego typu zasadniczo wchodzą w związek zgody z poprzedzającym je rzeczownikiem, opowiadam się za drugą z tych możliwości. A zatem: „Pierwszych pięć osób, które zadzwonią, otrzyma nagrodę” albo „Pierwsze pięć osób, które zadzwonią, otrzyma nagrodę”, albo „Pięć pierwszych osób, które zadzwonią, otrzyma nagrodę”.

    Mirosław Bańko, PWN

  • 9.02.2006

    Do Krzymosz, Krzymoszów czy Krzymoszy?

    Mam problem z odmianą nazwy miejscowości Krzymosze. W Kulturze języka polskiego (W-wa 2005) H. Jadackiej znalazłam informację o odmianie tego typu nazw (pluralia tantum, s. 73). Odmieniłabym więc w dopełniaczu Krzymoszów lub Krzymosz (podobno tak odmienia się lokalnie), ale Wykaz urzędowych nazw miejscowości w Polsce z 1981 r. podaje odmianę Krzymoszy. Która więc forma jest właściwa? I czy tę pozycję sprzed lat można uważać za aktualne źródło form fleksyjnych?
    We wstępie do Wykazu urzędowych nazw miejscowości w Polsce podano informację, że formy dopełniacza zostały ustalone na podstawie prowadzonych lokalnie wywiadów. Mogłoby to oznaczać, że forma Krzymoszy jest tą, której używają mieszkańcy tej miejscowości.
    Jednak nie zawsze formy ustalone tym sposobem są identyczne z używanymi lokalnie, a najbardziej zaskakująca rozbieżność to forma dopełniacza od nazwy TychyWykaz podaje Tych, choć lokalnie jest prawie wyłącznie Tychów.
    Wynikać to może z wielu przyczyn, których nie da się w tym miejscu objaśnić. Warto jednak wiedzieć, że dwie formy mogą funkcjonować nawet w jednej niewielkiej miejscowości (ciekawy przykład jest w archiwum naszej poradni).
    Nazw geograficznych mamy w Polsce setki tysięcy, wiele z nich ma odmianę z dzisiejszego punktu widzenia osobliwą (zwykle dlatego, że zachowuje pamięć o jakichś faktach historycznojęzykowych). Zrozumiałe, że nie możemy opanować wszelkich niuansów lokalnej fleksji. W związku z tym należy uznać, że w odniesieniu do rzadko używanych nazw dopuszczalne są formy regularne, utworzone zgodnie z zasadami ogólnymi. Na tej podstawie za poprawne można uznać formy Krzymoszów i Krzymosz (typ drugi częściej występuje w odmianie nazw geograficznych, por. np. do Katowic, Jedlicz). Formy Krzymoszy też nie można odrzucić, jeśli jest używana lokalnie.
    Wniosek: każda z trzech form ma uzasadnienie, moim zdaniem najwięcej argumentów przemawia za formą Krzymosz (występuje w praktyce językowej), toteż proponuję uznać ją za podstawową, pozostałe formy należy uznać za jej dopuszczalne warianty.

    Jan Grzenia, Uniwersytet Śląski

  • 9.02.2006

    zapis liczebników

    Szanowni Państwo, chciałam jeszcze raz zapytać o pisownię liczebników – czy w jednym tekście, a nawet na jednej stronie można napisać liczebniki za pomocą słów i cyfr. Np. „W więzieniach było tysiące osób. Dwie trzecie skazanych wraca do więzienia, 20 % nieletnich i 55 % dorosłych”, „W ośrodkach zamkniętych jest dwa miliony (czy 2 mln?) uchodźców”, „Jedna na czterdzieści dwie osoby choruje na raka”, „4 tys. więźniów pozostanie tam do końca życia”.
    Dziękuję za pomoc,
    Małgorzata Płazowska
    Zapis liczebników jest tylko w ograniczonym stopniu regulowany zasadami ortografii. Ważniejsze znaczenie mają przyjęte zasady redagowania tekstów.
    Istotna jest na przykład zasada konsekwentnego użycia różnych form. W związku z tym np. liczebniki porządkowe należy zapisywać w sposób jednolity i konsekwentny, tzn. w całym tekście albo słownie, albo cyframi.
    Zapisem liczebników rządzi ponadto zasada czytelności, nie została ona wprawdzie dotąd sformułowana wprost, ale w praktyce językowej większe liczby (można uznać, że powyżej stu) zapisuje się zwykle cyframi, mniejsze – również słownie, choć przeważają zapisy cyfrowe. Przy liczebnikach z pierwszej dziesiątki najczęściej stosujemy zapis słowny, np. jeden na trzech, nie 1 na 3 (również ze względu na jednoznaczność).
    Ponadto istotny jest rodzaj liczebników. Uwaga w akapicie powyżej dotyczy liczebników głównych, chyba też porządkowych, ale liczebniki ułamkowe prawie zawsze zapiszemy słownie, podobnie liczebniki zbiorowe.
    To podstawowe reguły. Przytoczę teraz Pani przykłady, zamieszczając komentarze w nawiasach kwadratowych. „W więzieniach było tysiące [to tzw. liczebnik nieokreślony, konieczny zapis słowny] osób”, „Dwie trzecie [liczebnik ułamkowy] skazanych wraca do więzienia, 20% [podaliśmy jednostkę, wtedy z reguły używamy cyfr, a symbol zapisujemy bez odstępu] nieletnich i 55% [jak poprzednio] dorosłych”, „W ośrodkach zamkniętych jest [może też być: zamknięte są] dwa miliony (czy 2 mln?) [oba warianty są dopuszczalne] uchodźców”, „Jedna na czterdzieści dwie [tylko słownie] osoby choruje na raka”, „4 tys. [cyfrą] więźniów pozostanie tam do końca życia”.

    Jan Grzenia, Uniwersytet Śląski

  • 9.02.2006

    charchara i czamra

    Co dokładnie oznaczają popularne w gwarze Polaków z Grodzieńszczyzny słowa charchara i czamra i jaka jest ich etymologia? Wiem tylko, że tamtejsi Polacy używali czasem tych określeń w odniesieniu do mało urodziwych lub nie darzonych sympatią kobiet.
    Wyraz harhara (z h dźwięcznym, a nie bezdźwięcznym ch) jest dobrze znany polszczyźnie kresowej. Ma szeroki zasięg, gdyż używa się go zarówno na Kresach połnocnych (Litwa, Białoruś), jak i południowych (Ukraina). Oznacza coś wielkiego, niekształtnego, niezgrabnego. Może się odnosić do przedmiotów („Zamiast ładnej rzeczy postawili jakaści harhara’’ – Jaszczanin 89) i do ludzi („Spij, ty harhara’’ – Konwicki). Wyraz notują słowniki języka polskiego. Tzw. słownik warszawski (J. Karłowicz, A. Kryński, W. Niedźwiedzki, Słownik języka polskiego, t. II, Warszawa 1902, s. 18) uznaje go za gwarowy i podaje następujące znaczenie: ‘coś wielkiego a niezgrabnego, starego (np. o kobiecie, piecu), nędzny koń, zwłaszcza wielki a chudy, szkapa’, cytując Henryka Sienkiewicza, J. I. Kraszewskiego i Ignacego Chodźkę. Podobne określenie daje Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego (t. III, Warszawa 1964, s. 30): 'coś dużego, niezgrabnego, niezręcznego, nieudolnego (czasem o człowieku; czasem o dużym koniu’, cytat z J. Iwaszkiewicza i powtórzony cytat za słownikiem warszawskim z I. Chodźki. W obu słownikach podaje się jako źródło wyrazu ukr. harhara. Wyraz został poświadczony także w literaturze językoznawczej dotyczącej polszczyzny kresowej, np. w pracach Z. Kurzowej Polszczyzna Lwowa i kresów południowo-wschodnich do roku 1939, Warszawa-Kraków 1983; s. 169, Język polski Wileńszczyzny i kresów północno-wschodnich XVI-XX w. , Warszawa-Kraków 1993, s. 360. W obu pracach wskazuje się na źródło nie tylko ukraińskie, ale i białoruskie. Wyraz harhara jest do dziś znany i używany na kresach, poświadczają to także osoby pochodzące z tych ziem.
    Inaczej rzecz ma się z wyrazem czamra. Nie został odnotowany w żadnym słowniku ani w znanej mi literaturze językoznawczej. Nie znam wyrazu z Litwy (nie poświadczają go też moi informatorzy z Litwy, językoznawcy z Katedery Filologii Polskiej Uniwersytetu Wileńskiego, doktoranci Uniwersytetu Warszawskiego pochodzący z Wileńszczyzny), co więcej – nie znają go też osoby pochodzące z Grodzieńszczyzny: ani przedstawiciele starszego pokolenia, ani młodszego. Poświadczyły wyraz, ale w postaci czamara dwie osoby z Kazachstanu, które stwierdziły, że w polszczyźnie w okolicach Kokczetawu używa się wyrazu czamara na określenie brzydkiej kobiety. Jak wiadomo, wyraz czamara w polszczyźnie jest dziś archaizmem oznaczającym ‘dawne męskie ubranie wierzchnie, długie, szamerowane, zapinane pod szyję’ (za Słownikiem języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego, t. I, Warszawa 1958, s. 1089). Poświadczenia użycia wyrazu czamara w znaczeniu ‘brzydka kobieta’ wskazywałyby zatem na to, że wyraz czamra to zniekształcona fonetycznie czamara, użyta w przenośnym znaczeniu ‘brzydka kobieta’ (przejście od znaczenia konkretnego ‘ubranie’ do znaczenia ‘człowiek’ jest możliwe, zwłaszcza w ekspresywnych określeniach człowieka).
    Jest jeszcze drugie możliwe wyjaśnienie wyrazu czamra, ale od razu zaznaczę, że mniej prawdopodobne. Mianowicie, wspomniany przeze mnie słownik warszawski notuje gwarowe formy cembra, cemra, czemra, czambr, czamr w znaczeniu ‘pal, dyl do cembrowania’. Nie notuje, co prawda, wariantu czamra, ale jest on bliski wymienionym. Można by więc przypuścić, że czamra ‘pal, dyl’ (a więc coś niezgrabnego) zaczęła również być stosowana przenośnie jako ekspresywne określenie kobiety niezgrabnej, nieurodziwej.

    Halina Karaś, prof., Uniwersytet Warszawski

  • 9.02.2006

    Co to są...?

    „Co to są?” – czy to pytanie jest poprawne, kiedy pytam o coś w liczbie mnogiej?
    Naturalnie. Nie miała takich wątpliwości np. Zapolska, gdy jednej z bohaterek Moralności pani Dulskiej kazała pytać: „Co to są zaburzenia familijne! (...) Powiedz, czy ty pierwsza zaczepiałaś Zbyszka, czy on ciebie?”.

    Mirosław Bańko, PWN

  • 9.02.2006

    m.in.

    Czy po skrócie m.in., jeżeli coś wyliczamy, należy postawić dwukropek? Na przykład: „(...) m.in.: groch, marchew, pietruszkę”.
    Pozdrawiam serdecznie,
    iwona
    Konieczności nie ma, ale jeśli wyliczenie jest dłuższe i autor chce to zaznaczyć za pomocą dwukropka, to oczywiście może.

    Mirosław Bańko, PWN

  • 8.02.2006

    zbieg znaków interpunkcyjnych

    Dzień dobry!
    Moje pytanie dotyczy wielokropka i znaków: ! ? W słowniku internetowym są podane przykłady z ...? i ...! Tymczasem w tekstach spotykam się z pisownią: ...!, ...? albo ?..., !... Czy w tej materii panuje daleko idąca dowolność, czy jest to czymś uzasadnione?
    Pozdrawiam.
    Kolejność znaków ... ? ! bywa różna, gdyż służy wyrażaniu emocji, a te nie podporządkowują się ścisłym regułom. Można spotkać np. ciąg ?!... albo ...?!, nie zdziwiłbym się nawet, gdyby ktoś napisał ?...!

    Mirosław Bańko, PWN

  • 8.02.2006

    popapraniec

    W pewnej dyskusji kolega użył słowa popapraniec, określając pewną osobę. Tłumacząc później, powiedział, że słowo pochodzi ze średniowiecza i nie jest obraźliwe. Mam odmienne zdanie na ten temat. Proszę o poradę dotyczącą pochodzenia i znaczenia słowa popapraniec.
    Przejrzałam wiele słowników polszczyzny ogólnej (w tym m.in. Słownik języka polskiego S. B. Lindego, słownik wileński, słownik warszawski, słownik W. Doroszewskiego oraz mniejsze objętościowo słowniki współczesne) i nie znalazłam w nich słowa popapraniec. Po raz pierwszy usłyszałam je w wypowiedzi bardzo znanego (także z ekspresywnego języka) polityka, który swoich przeciwników politycznych nazwał popaprańcami. Było to określenie jednoznacznie negatywne, pejoratywne. Są dwa przynajmniej powody takiej interpretacji tej nazwy: 1) należy ona do serii formacji ekspresywnych na -aniec, np. oberwaniec, obłąkaniec, opętaniec, oszukaniec, narwaniec, wyuzdaniec, zacofaniec, zaprzedaniec, zasmarkaniec; 2) czasownik podstawowy popaprać (się) ma w gwarach intensywnie negatywne zabarwienie emocjonalne i znaczy 'robić coś niedbale, nieporządnie, leniwie, źle; paskudzić, fuszerować'. Jest to więc w polszczyźnie ogólnej wyraz nowy, pochodzenia gwarowego, nacechowany ekspresywnie. Natomiast średniowieczne pochodzenie, a raczej staropolską dokumentację ma czasownik paprać się, dźwiękonaśladowczy, używany najpierw tylko w odniesieniu do ptaków, w znaczeniu 'grzebać się w piasku, trzepać się dla pozbycia pasożytów', następnie rozszerzony na 'walać się, brudzić się; wykonywać jakąś nieprzyjemną lub brudną robotę, grzebać się w czym', wreszcie 'paskudzić, fuszerować'.

    Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski

  • 7.02.2006

    Herzliya

    Jak odmieniać nazwę izraelskiego miasta Herzliya? Dziękuję.
    Sama odmiana nie powinna stwarzać większych problemów, bo wzorzec jest ten sam, jaki stosujemy w odmianie nazw Zawoja, Sofia. Jest tu problem z zapisem w niektórych przypadkach gramatycznych, bo możliwe są dwa warianty: 1) DCMs. Herzlii, 2) DCMs. Herzliyi. Pozostałe formy nie budzą wątpliwości: B. Herzliyę, N. Herzliyą.
    Problem wynika z podawanej przez słowniki ortograficzne reguły zapisu zakończenia ‑ja po samogłoskach, bo zalecany jest zapis typu alejaalei (zob.). Z tej reguły wynika jednak, że dotyczy to tylko litery, nie głoski [j], co może zaskakiwać.
    W związku z tym najlepiej oba warianty uznać za prawidłowe, ale sam wybrałbym zapis drugi. Z podobnym problemem (dotyczącym imienia Safiya) już kiedyś musiałem się zmierzyć.

    Jan Grzenia, Uniwersytet Śląski



Copyright © 1997-2014 Wydawnictwo Naukowe PWN SA
infolinia: 0 801 33 33 88