znajdź słowa:  w kategorii:  jak szukać? nazapki

Lista odpowiedzi

RSS - poradnia Zasubskrybuj nowości przez RSS (co to jest?)

wpisy 3549 - 3558 z 9967 znalezionych

  • 27.11.2009

    akcent w rzeczownikowych derywatach prefiksalnych

    W nawiązaniu do odpowiedzi http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=10599, która... sprowokowała następne pytania, bo przecież inaczej jest z wyrazami nietakt, niemoc, niebyt. O ile na ostatnią sylabę zaakcentowałbym milidżul, o tyle decylitr, megawat, gigabajt – na przedostatnią. A jak akcentuje się kontrapunkt, ławostół, równonoc, pseudokod? Czy akcentowanie słowa wicemer na ostatnią sylabę to jedyny wariant, czy chociaż potocznie można na -ce-?
    Przywołana odpowiedź wydaje mi się zbyt ogólna. Słowniki poprawnej polszczyzny PWN ograniczają opisane w niej zjawisko do wyrazów z cząstkami arcy-, eks- i wice-, gdzie rzeczywiście zachodzi ono chyba bezwyjątkowo (w szczególności wicemer to przykład złego akcentowania, powinno być wicemer, podobnie jak wicemistrz).
    W serii nietakt, niemoc, niebyt itd. wymieniony w odpowiedzi niewąż jest wyjątkiem tyleż pisownianym, co ontologicznym (może mam braki w wykształceniu, ale wydaje mi się, że zwierzę takie istnieje tylko w bajkach, a gdyby istniało naprawdę, to mówilibyśmy o nim niewąż).
    Decylitr akcentowałbym podobnie jak mililitr, a ten ostatni jak milimetr, jednym słowem – na przedostatniej sylabie. Tak samo megawat, gigabajt i kontrapunkt (ten ostatni z takąż wymową w SPP). Inaczej trzeba akcentować ławostół: jest to złożenie, a nie derywat prefiksalny, więc akcentujemy go tak jak wyrazy dieta-cud albo cud-miód, z akcentem głównym na ostatniej sylabie (inaczej np. parowóz, którego struktura się trochę zatarła). Z równonocą mam kłopot, myślę, że trzeba by zapytać geografów, jak mówią (w słownikach przy wyrazie tym nie podano wymowy, skąd można by wnosić, że akcent pada w nim na przedostatnią sylabę, ale jest to rozumowanie zawodne, gdyż nie liczy się z możliwością przeoczenia w słowniku). Wreszcie pseudokod – ten według mnie ma akcent na ostatniej sylabie.
    Z przeglądu przykładów wynika, że byłoby łatwiej, gdyby w słownikach polskich częściej zapisywano wymowę wyrazów. Wymowa polska uchodzi jednak za niemal regularną i w związku z tym jest rzadko notowana przez leksykografów. Wydano co prawda w Polsce słowniki wymowy, ale dość małe. Nie zyskały one zresztą popularności.

    Mirosław Bańko, PWN

  • 27.11.2009

    mech i len w celowniku

    Jak brzmią słowa mech i len w celowniku?
    Kilka rzeczowników męskich o strukturze C + e + C (gdzie C oznacza spółgłoskę) tworzy celownik z nietypową dziś końcówką -u, por. pies – psu, lew – lwu, łeb – łbu, a także obocznie człek – człekowi lub człeku. Przez analogię inne jednosylabowe rzeczowniki o strukturze C + e + C mogą być odmieniane podobnie, ale norma jest w tym wypadku nieubłagana i formy mchu oraz lnu akceptuje w funkcji dopełniacza (pierwszą też w funkcji miejscownika i wołacza), ale nie celownika.

    Mirosław Bańko, PWN

  • 27.11.2009

    bakterie

    Dzień dobry!
    Mam wątpliwości, jak odmieniać przez przypadki słowo salmonella i legionella i czy stosować wielką literę, jeżeli używa się tylko części nazwy łacińskiej. Proszę o wyjaśnienie, które wersje są poprawne:
    • Bakteria: Salmonella entertidis/Legionella pneumophilia, salmonella, Salmonella.
    • Pałeczka: Salmonelli, salmonelli.
    • Zakażenie: bakterią salmonellą/legionellą, bakteria salmonella/legionella, bakteria salmonelli/legionelli, salmonellą/legionellą.
    Pozdrawiam
    AK
    Wielkiej litery trzeba użyć tylko w pełnej nazwie łacińskiej stosowanej w naukowej systematyce gatunków, należy więc pisać Salmonella entertidis, Legionella pneumophilia. Nie ma znaczenia, czy chodzi o bakterie, czy pałeczki (te wyrazy, jako pospolite, piszemy małymi literami).
    Od tych nazw powstały skrócenia, np. salmonella, legionella, które również są wyrazami pospolitymi, a więc piszemy je literami małymi, np. zakażenie salmonellą albo zakażenie bakterią salmonelli. Odmieniamy je następująco: DCMs. salmonelli, legionelli, B. salmonellę, legionellę, N. salmonellą, legionellą.

    Jan Grzenia

  • 25.11.2009

    im. Gniesin czy Gniesinych?

    Dzień dobry,
    moje pytanie dotyczy nazwy Rosyjskiej Akademii Muzycznej założonej przez siostry Gniesiny. Jaką formę powinno przybrać nazwisko założycielek w nazwie szkoły: im. Gniesinych (tak po rosyjsku) czy im. Gniesin (jak każe zasada, ale nie ma to odzwierciedlenia w uzusie)?
    Zasada każe odmieniać nazwiska rosyjskie tego typu według wzorca przymiotnikowego, a więc podobnie jak polskie nazwiska Kowalska, Wolna. Wobec tego powinno być: Gniesina, Gniesinej, tych Gniesinych.

    Jan Grzenia

  • 24.11.2009

    fortepianista

    Szanowni Państwo,
    jeszcze Chopin używał w listach słowa fortepianista. Chciałbym się dowiedzieć, czy wyraz ten może być dziś wciąż używany – mimo że nie jest notowany we współczesnych słownikach.
    Owszem, można używać fortepianisty jako elementu stylizacji językowej, por. „Przebywał tu nadworny fortepianista, Wincenty Lessel (...)” (fragment książki Pisarze polskiego oświecenia pod red. B. Gomulickiej – publikacji wprawdzie dotyczącej epoki odległej, ale napisanej językiem współczesnym). Jeśli chodzi o duże współczesne słowniki (np. 4-tomowy Uniwersalny słownik języka polskiego, a tym bardziej 50-tomowy Praktyczny słownik współczesnej polszczyzny), to fortepianisty w nich żal – powinien się pojawić z kwalifikatorem przestarz. Ostatni fortepianistę zanotował bodaj Doroszewski, ale jego słownik coraz trudniej nazywać współczesnym.

    Mirosław Bańko, PWN

  • 24.11.2009

    pytajnik na końcu zdania twierdzącego

    Czy zdania zaczynające się od zestawienia „Ciekawe + słowo pytające” (jak, gdzie, dlaczego itp.) są pytaniami (i wobec tego mają na końcu znak zapytania), czy kończą się kropką (jako przytoczenia)? Przykład: „Ciekawe, co mu powiedziała?”. Czy też: „Ciekawe, co mu powiedziała”?
    Pozdrawiam,
    mg
    W zasadzie zdania takie nie są pytaniami, więc zamykamy je kropką. Ponieważ jednak wypowiedzenie o budowie zdania twierdzącego może mieć intonację pytajną i funkcjonować jako pytanie, może Pani postawić znak zapytania na końcu. Związana z tym jest różnica znaczenia: „Ciekawe, co mu powiedziała” znaczy 'Jestem ciekawa, co mu powiedziała', podczas gdy „Ciekawe, co mu powiedziała?” znaczyłoby 'Jesteś ciekaw, co mu powiedziała?'.

    Mirosław Bańko, PWN

  • 24.11.2009

    Kazantzakis

    Encyklopedia http://encyklopedia.pwn.pl podaje Kazantzakis lub Kazandzakis, ale słownik ortograficzny http://so.pwn.pl już tylko Kazandzakis. Wikipedia podaje Eleni Tzoka, ale w Internecie można znaleźć też formę Dzoka. Proszę o omówienie tych przypadków i ocenę poprawności.
    Dziękuję.
    W oryginale nazwisko sławnego pisarza ma postać Καζαντζάκης. Jeśli zgodnie z odpowiednimi zasadami dokonać transliteracji lub transkrypcji tej formy na nasz język, otrzymamy zapis Kazantzakis. Należy go wobec tego uznać za wzorcowy, a jego wariant Kazandzakis trzeba traktować jako akceptowalny wariant. Różnicę widać też w zwyczaju językowym, bo według wskazań Google’a w polskich tekstach proporcja występowania tych form wynosi 4:1. Oba argumenty zdecydowanie przemawiają za formą Kazantzakis.
    W przypadku drugiej nazwy dokonywanie transkrypcji nie ma sensu, bo piosenkarka Eleni Tzoka urodziła się w Polsce, a podstawowa forma jej nazwiska jest polskojęzyczna.

    Jan Grzenia

  • 24.11.2009

    pisownia skrótów

    Szanowni Państwo,
    chciałbym zadać dwa pytania dotyczące pisowni skrótów. Po pierwsze, czy można uznać za poprawny zapis Liceum Ogólnokształcące im. Ks. Prof. Józefa Tischnera, czy też ks. i prof. powinny być bezwzględnie napisane od małych liter? Po drugie, jak poprawnie zapisać w skrócie Akademia Muzyczna: AM (ryzykując pomylenie z Akademią Medyczną) czy raczej AMuz (z kropką na końcu lub bez)?
    Będę bardzo wdzięczny za odpowiedź.
    1) Reguły pisowni nie rozstrzygają tego problemu, ale z przykładów typu sobór św. Izaaka można wnioskować, że skrócenia wyrazów pospolitych w nazwach tego rodzaju powinniśmy pisać małymi literami. Wobec tego za właściwszy należałoby uznać zapis Liceum Ogólnokształcące im. ks. prof. Józefa Tischnera.
    2) W tworzeniu skrótów mamy pewną swobodę, więc nazwę Akademia Muzyczna możemy skrócić do AM, a też do AMuz (bez kropki). Nawiasem dodam, że problem rozwiązuje się sam, bo chyba już większość akademii medycznych stała się uniwersytetami medycznymi.

    Jan Grzenia

  • 24.11.2009

    cudzysłów w nazwach firmowych

    Czy w nazwach pubów, barów i hoteli powinno się stosować cudzysłów, czy nie?
    Dziękuję
    A. Pawlikowska
    Nazwy firmowe cudzysłowem wyróżniać można, ale nie jest to konieczne. Możemy pisać pub „Stary Młyn”, bar „Nad Potokiem”, hotel „Diament” lub pub Stary Młyn, bar Nad Potokiem, hotel Diament (wyrazy pub, bar, hotel i ich synonimy mogą być pisane wielkimi literami, jeśli stanowią integralną część wyrażenia).
    Lepiej pisać bez cudzysłowu, bo funkcję wyróżniającą pełni wielka litera, a na ogół nie ma potrzeby stosowania dodatkowych wyróżnień.

    Jan Grzenia

  • 23.11.2009

    Nakhon Ratchasima

    Witam!
    Dlaczego w encyklopedii PWN widnieje polska nazwa tajskiego miasta jako Nakhon Ratczasima. Czy Nachon Ratczasima względnie Nakhon Ratchasima nie byłoby bardziej konsekwentnie?
    Gwoli ścisłości dodajmy, że internetowa encyklopedia PWN wymienia kilka wariantów nazwy: Nakhon Ratczasima, Nakhon Ratchasima, Nakorn Ratchasima i Korat, przy czym pierwszy z nich jest w tej publikacji podstawowy. Widać, że zamiarem encyklopedystów było spolszczenie nazwy, a więc pierwszy składnik nazwy należałoby czytać [nakon], nie [nachon]. Również inne nazwy tajskie w encyklopediach PWN są polonizowane, np. Cziang Maj, jest to w takim razie zapis zgodny z przyjętymi założeniami.
    Komisja Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami Polski zaleca pisownię Nakhon Ratchasima, bo nazwy tajskie podaje w transkrypcji chyba identycznej jak angielska. Rozwiązanie to ma pewne zalety, ale sprawia problemy w wymowie.
    Konkludując, za prawidłowe należałoby uznać zapisy: Nakhon Ratchasima i Nakhon Ratczasima (przy czym za podstawowy lepiej uznać pierwszy z nich).

    Jan Grzenia



Copyright © 1997-2014 Wydawnictwo Naukowe PWN SA
infolinia: 0 801 33 33 88