znajdź słowa:  w kategorii:  jak szukać? nazapki

Lista odpowiedzi

RSS - poradnia Zasubskrybuj nowości przez RSS (co to jest?)

wpisy 3549 - 3558 z 9975 znalezionych

  • 1.12.2009

    MySpace i App Store

    Proszę o pomoc w odmianie angielskich nazw MySpace i App Store w zdaniach: „Widziałem go na MySpace”, „Widziałem go na App Store”. Spotkałem się z odmianą MySpasie oraz App Store’rze, ale nie jestem pewien, czy jest to poprawna forma.
    Dziękuję
    Jeśli nazwy te odmieniamy, ze względu na wymowę zakończeń powinniśmy zapisać MySpasie, App Storze [wym. majspejsie, apstorze].

    Jan Grzenia

  • 1.12.2009

    z cyrylicy na angielski

    Poszukuję zasad transkrypcji cyrylicy na język angielski. Porządkuję bazę danych, w której są rosyjskie nazwy organizacji. Baza ma służyć użytkownikom z różnych krajów, dlatego uznałam, że angielska transkrypcja rosyjskich nazw będzie najwłaściwsza. Proszę o informację, gdzie mogę znaleźć spójne zasady takiej transkrypcji: strona internetowa, słowniki itp. Znalazłam w Internecie następujący link.
    Nie udało mi się ustalić, czy istnieją jakieś ścisłe zasady transkrybowania z rosyjskiego na angielski. Wydaje mi się to jednak wątpliwe, bo nawet transliteracja między tymi językami nie została w sposób jednoznaczny unormowana, jak można zobaczyć w tym dokumencie.
    Co więcej, transkrypcja ścisłej normalizacji nie wymaga, gdyż jej celem jest przybliżenie wymowy obcego języka. Sprawdziłem transkrypcję w dokumencie wskazanym w pytaniu, muszę więc stwierdzić, że nie budzi ona zastrzeżeń.

    Jan Grzenia

  • 1.12.2009

    sakroturystyka

    Przeczytałem ostatnio w prasie artykuł o sacroturystyce i sacroturystach. Czy te wyrazy tak powinno się pisać? Wątpliwości budzi niejednorodność: pierwszy składnik, sacro, jest przez c, choć mamy w języku polskim takie wyrazy jak sakramentka czy sakryfikować i można by było napisać przez k, drugi zaś (turysta) ma pisownię naszą, nie obcą. Z drugiej strony mamy połowicznie spolszczonych kick boksera i casanowę...
    Chodzi tu o łacińskiego pochodzenia cząstkę sacr-, którą znamy z wielu spolszczonych wyrazów, prócz wymienionych w pytaniu są to m.in. sakra (biskupia), sakralny, sakrament. Przykłady pokazują, że wyrazy, o które Pan pyta, należy spolszczyć w pisowni, najlepiej konsekwentnie, a więc powinno być sakroturystyka i sakroturysta.

    Jan Grzenia

  • 1.12.2009

    ciebie czy Ciebie?

    Zawsze sądziłam, że stosowanie wielkiej litery w zaimkach osobowych i dzierżawczych w tekstach prasowych, poradnikach, reklamach i innych tekstach, które nie są listami i nie wymagają formy grzecznościowej, jest błędem. Na przykład: „Kiedy kupujesz przez internet, sprzedawca musi być wobec ciebie uczciwy”. Nie mogę nigdzie znaleźć reguły, że napisanie w poradniku dla konsumenta tego zadania następująco: „Kiedy kupujesz rzeczy przez internet, sprzedawca musi być wobec ciebie uczciwy” – jest błędem.
    To problem niełatwy do rozstrzygnięcia. Spójrzmy na niego z dwóch perspektyw. Pierwsza wiąże się z polskimi zasadami pisania listów i pism urzędowych (zob. R. Sinielnikoff, E. Prechitko, Wzory listów polskich, Warszawa 1993, także wydanie późniejsze). Niezależnie od tego, czy adresat jest piszącemu znany, czy nie, oraz niezależnie od tego, czy jest on pojedynczy, czy zbiorowy, nasza grzeczność wymaga, by zaimki do niego się odnoszące – osobowe i dzierżawcze – zapisywać wielkimi literami. Taki zapis świadczy o tym, że adresata szanujemy jako człowieka, bez względu na jego cechy osobowe, zachowanie, stosunek do prawa itd.
    Druga perspektywa to obecna na naszym rynku (w tym rynku reklam) – przejęta ze stanów Zjednoczonych – tendencja do skracania dystansu między sprzedającym i kupującym, która ma cel perswazyjny: stworzenie iluzji, że sprzedawca jest przyjacielem klienta. Że zna jego potrzeby, pragnie jego dobra, podpowiada mu najkorzystniejsze rozwiązania. Sytuując się w tego typu procesie komunikacji na równi z klientem, zwraca się do niego przez ty (a ściślej mówiąc – przez angielskojęzyczne you, które nie ma alternatywnej pisowni wielką badź małą literą).
    I tu dochodzimy do sedna sprawy. Skoro teksty reklamowe i „okołoreklamowe” (np. PR-owskie) wprowadziły do polskich obyczajów elementy kulturowo obce, powstał problem zapisu form adresatywnych. Zanikł problem wyrażania szacunku dla adresata, jego grzecznościowego wywyższenia, jego godności oraz właściwego tytułowania (tak ważnego w dziejach polskich obyczajów), jest za to problem pisowni. Wtórny, prawda?
    W żadnym polskim poradniku savoir-vivre'u nie znajdzie Pani potwierdzenia, że zaimki odnoszące się do adresata należy zapisywać małymi literami. Wybór zależy więc od Pani. Ja byłabym za tradycją.

    Małgorzata Marcjanik, prof., UW

  • 1.12.2009

    Dzielić przed inicjałem czy po inicjale?

    W którym miejscu należy podzielić i przenieść do następnego wiersza zapisy typu: John F. Kennedy, Igor P. Pawłow? Po pierwszym imieniu czy po inicjale?
    W takich przypadkach podział występuje po inicjale, a więc np. John F. | Kennedy, Igor P. | Pawłow. Zasada ta dotyczy zarówno podziału nazwy autora na kartach tytułowych publikacji, jak i w tekście ciągłym.

    Adam Wolański

  • 1.12.2009

    szeregowanie alfabetyczne w bibliografii

    Jak powinien wyglądać przypis typu „autor - rok”, jeśli autorem jest K. de Walden-Gałuszko, w bibliografii znajdująca się pod W („Walden-Gałuszko K. de (1996), U kresu, Gdańsk”)? Gdzie stawiać przyimek oznaczający szlachectwo w takim przypadku?
    Z góry dziękuję.
    Jak słusznie zauważa autor pytania, przyimków zapisywanych małą literą (np. d’, de, von, van), które oznaczają szlachectwo i nie stanowią właściwej części nazwiska, nie uwzględnia się przy szeregowaniu alfabetycznym, a więc Krystyna de Walden-Gałuszko będzie w bibliografii szeregowana pod literą W. W zależności od przyjętej konwencji w zestawieniu alfabetycznym przyimki te można podawać przed nazwiskiem, np.
    Twycross R. G., Frampton D. R. (1996), Opieka paliatywna nad terminalnie chorym, Bydgoszcz.
    de Walden-Gałuszko K. (1986), U kresu, Gdańsk.
    Ząbkowska-Wachełko B., Pędzich W. (1995), Pacjenci w starszym wieku, Warszawa.
    albo po imieniu, np.
    Twycross R. G., Frampton D. R. (1996), Opieka paliatywna nad terminalnie chorym, Bydgoszcz.
    Walden-Gałuszko K. de (1986), U kresu, Gdańsk.
    Ząbkowska-Wachełko B., Pędzich W. (1995), Pacjenci w starszym wieku, Warszawa.
    Tworząc natomiast wstawkę nawiasową w tekście głównym (gdzie nie podajemy inicjału imienia), zachowujemy naturalną kolejność elementów nazwy autora, a więc np. (de Walden-Gałuszko, 1986: 24).

    Adam Wolański

  • 1.12.2009

    daty urodzin i śmierci

    Witam!
    W tekście, który opracowuję, są wymienieni badacze, którzy urodzili się w XIX wieku. Autorka przy nazwiskach podaje daty urodzin i śmierci (np. 1848–1917). W kilku przypadkach data śmierci nie jest znana. Jaki zapis należy wtedy stosować? Pozostawienie tylko daty urodzin (np. ur. 1848) może sugerować, że osoba ta jeszcze żyje, a to przecież niemożliwe.
    Słuszna uwaga. Edytorstwo wypracowało stosowny system oznaczeń. Datę (roczną) nieustaloną oznacza się znakiem zapytania, np. (1863–?). Datę (roczną) niepewną oznaczamy znakiem zapytania stojącym po przypuszczalnym roku, np. (1863–1897?) lub [1863–1897(?)]. Datę (roczną) znaną w przybliżeniu poprzedzamy skrótem ok., np. (1863–ok. 1910). W przypadku osób żyjących zostawiamy po separatorze dat rocznych odstęp, np. (1907– ) albo też datę urodzin poprzedzamy skrótem: ur. lub ideogramem *, np. (ur. 1907), (*1907). Tego typu oznaczenia są często spotykane i w zasadzie nie wymagają wyjaśnień we wstępie do publikacji. Wypracowano też konwencję zapisu w sytuacji, gdy mamy ustalone tylko stulecie lub dziesięciolecie daty rocznej. Jeśli mamy ustalone stulecie, możemy stosować zapis: (1863–18–), a jeśli tylko mamy przypuszczalne stulecie, to: (1863–18?) lub [1863–18(?)]. Podobnie postępujemy w przypadku dekad. Jeśli mamy ustalone dziesięciolecie, stosujemy zapis: (1863–189–), a jeśli tylko przypuszczalne, to: (1863–189?) lub [1863–189(?)]. Tego typu konwencję zapisu należy objaśnić we wstępie do publikacji.

    Adam Wolański

  • 1.12.2009

    ubrać spodnie?

    Czy poprawne jest zdanie ubierz koszulę / buty etc.? Moim zdanie ubiera się kogoś lub coś (np: choinkę), ale nie ubiera się spodni etc., tylko zakłada / wkłada jakąś część garderoby.
    Konstrukcja, która Pana niepokoi, jest regionalizmem małopolskim, powstałym prawdopodobnie w czasach zaborów pod wpływem niemieckim. W ogólnej, wzorowej polszczyźnie powiemy włożyć spodnie (czasownik założyć jest tu też często używany, ale słowniki poprawnej polszczyzny traktują go jako błąd).

    Mirosław Bańko, PWN

  • 27.11.2009

    akcent w rzeczownikowych derywatach prefiksalnych

    W nawiązaniu do odpowiedzi http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=10599, która... sprowokowała następne pytania, bo przecież inaczej jest z wyrazami nietakt, niemoc, niebyt. O ile na ostatnią sylabę zaakcentowałbym milidżul, o tyle decylitr, megawat, gigabajt – na przedostatnią. A jak akcentuje się kontrapunkt, ławostół, równonoc, pseudokod? Czy akcentowanie słowa wicemer na ostatnią sylabę to jedyny wariant, czy chociaż potocznie można na -ce-?
    Przywołana odpowiedź wydaje mi się zbyt ogólna. Słowniki poprawnej polszczyzny PWN ograniczają opisane w niej zjawisko do wyrazów z cząstkami arcy-, eks- i wice-, gdzie rzeczywiście zachodzi ono chyba bezwyjątkowo (w szczególności wicemer to przykład złego akcentowania, powinno być wicemer, podobnie jak wicemistrz).
    W serii nietakt, niemoc, niebyt itd. wymieniony w odpowiedzi niewąż jest wyjątkiem tyleż pisownianym, co ontologicznym (może mam braki w wykształceniu, ale wydaje mi się, że zwierzę takie istnieje tylko w bajkach, a gdyby istniało naprawdę, to mówilibyśmy o nim niewąż).
    Decylitr akcentowałbym podobnie jak mililitr, a ten ostatni jak milimetr, jednym słowem – na przedostatniej sylabie. Tak samo megawat, gigabajt i kontrapunkt (ten ostatni z takąż wymową w SPP). Inaczej trzeba akcentować ławostół: jest to złożenie, a nie derywat prefiksalny, więc akcentujemy go tak jak wyrazy dieta-cud albo cud-miód, z akcentem głównym na ostatniej sylabie (inaczej np. parowóz, którego struktura się trochę zatarła). Z równonocą mam kłopot, myślę, że trzeba by zapytać geografów, jak mówią (w słownikach przy wyrazie tym nie podano wymowy, skąd można by wnosić, że akcent pada w nim na przedostatnią sylabę, ale jest to rozumowanie zawodne, gdyż nie liczy się z możliwością przeoczenia w słowniku). Wreszcie pseudokod – ten według mnie ma akcent na ostatniej sylabie.
    Z przeglądu przykładów wynika, że byłoby łatwiej, gdyby w słownikach polskich częściej zapisywano wymowę wyrazów. Wymowa polska uchodzi jednak za niemal regularną i w związku z tym jest rzadko notowana przez leksykografów. Wydano co prawda w Polsce słowniki wymowy, ale dość małe. Nie zyskały one zresztą popularności.

    Mirosław Bańko, PWN

  • 27.11.2009

    mech i len w celowniku

    Jak brzmią słowa mech i len w celowniku?
    Kilka rzeczowników męskich o strukturze C + e + C (gdzie C oznacza spółgłoskę) tworzy celownik z nietypową dziś końcówką -u, por. pies – psu, lew – lwu, łeb – łbu, a także obocznie człek – człekowi lub człeku. Przez analogię inne jednosylabowe rzeczowniki o strukturze C + e + C mogą być odmieniane podobnie, ale norma jest w tym wypadku nieubłagana i formy mchu oraz lnu akceptuje w funkcji dopełniacza (pierwszą też w funkcji miejscownika i wołacza), ale nie celownika.

    Mirosław Bańko, PWN



Copyright © 1997-2014 Wydawnictwo Naukowe PWN SA
infolinia: 0 801 33 33 88