znajdź słowa:  w kategorii:  jak szukać? nazapki

Lista odpowiedzi

RSS - poradnia Zasubskrybuj nowości przez RSS (co to jest?)

wpisy 1 - 10 z 8080 znalezionych

  • 4.02.2012

    interpunkcja a emotikony

    Jak poprawnie powinno się stosować emotikony: czy między słowem a emotikonem stosujemy odstęp, czy może emotikony mamy traktować jak znaki przestankowe? I jeszcze jedno pytanie: czy po emotikonie, jeżeli jest to koniec zdania, należy postawić kropkę? Poniżej podaję przykłady, które zobrazują moje wątpliwości:
    z odstępem / bez odstępu:
    1. Masz rację :)
    2. Masz rację:)

    z kropką / bez kroki:
    1. Wiem, że mam rację:).
    2. Wiem, że mam rację:)
    Kiedyś już odpowiadałem na podobne pytanie, nagłówek odpowiedzi był chyba identyczny jak teraz, w każdym razie kwerenda w poradnianym archiwum powinna przynieść jakieś wyniki. Od tamtej pory zdania nie zmieniłem: nadal uważam, że tradycyjnej interpunkcji nie należy mieszać z emotikonami (tzn. po różnych „buźkach” kropki, pytajnika itp. już bym nie stawiał), nie mam natomiast wyrobionego zdania co do tego, czy emotikony, jako znaki semigraficzne, lepiej oddzielać od tekstu spacją, czy nie (myślę, że można to pozostawić decyzji piszących).
    Zasady użycia emotikonów nie są uregulowane w zasadach pisowni, nie zauważyłem też, żeby w zasadach tzw. netykiety odnoszono się do ich ewentualnego łączenia z tradycyjną interpunkcją. Ogólne zalecenie, z jakim można się spotkać, mówi, aby użycie emotikonów ograniczyć do korespondencji prywatnej i aby nie popaść w przesadę w ich użyciu.
    Dodam nawiasem, że choć można się spotkać z żeńską formą emotikona (jak ikona), słowniki PWN podają tylko męski rzeczownik emotikon.

    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski

    1. 4.02.2012
      Chciałbym zwrócić uwagę na pewną rzecz nie bez znaczenia, a wynikającą z pragmatyki stosowania emotikonów. Otóż wiele programów i serwisów służących komunikacji poprzez internet (gadu gadu, skype, chaty i fora) zastępuje automatycznie emotikony ich graficznym odpowiednikiem. Zamiast więc znaków :) widzimy uśmiechniętą buzię. We wszystkich znanych mi programach i serwisach warunkiem prawidłowego wyświetlenia graficznego odpowiednika emotikonu jest oddzielenie go od reszty zdania spacją. Wydaje mi się, że jest to dość ważny argument przemawiający za oddzielaniem emotikonu od reszty zdania spacją.
      Drugim takim argumentem wydaje mi się fakt, że emotikon, mimo że jest zbudowany ze znaków interpunkcyjnych, ma zupełnie odmienne od nich znaczenie. I właśnie oddzielenie do spacją pozwala już na pierwszy rzut oka to odmienne znaczenie dostrzec. Istnieją emotikony, które wcale nie muszą być emotikonami, jeśli nie oddzieli ich się spacją. Z reguły są to te, które zawierają litery (:D, :P). Możemy sobie z powodzeniem wyobrazić takie zdanie:
      Trzeba to sobie jasno powiedzieć, że: D jest znakiem graficznym.
      jak również takie:
      Trzeba to sobie jasno powiedzieć, że :D jest znakiem graficznym.
      W pierwszym przypadku sformułowanie znak graficzny odnosi się się do litery D, w drugim zaś do emotikonu :D
      Z wyrazami szacunku

      Marcin Widawski

    2. 4.02.2012
      Dziękuję za uzupełnienie. Dobrze, że Poradnia Językowa PWN nie zamienia automatycznie emotikonów na uśmiechnięte buźki, gdyż wtedy nie byłoby widać, o czym właściwie mówimy.

      MB

  • 3.02.2012

    interpunkcja w pytaniach zależnych

    Witam,
    czy w przykładach (i innych takich sformułowaniach): „Kowalski nie przyszedł dziś do pracy. Pytanie, czy jutro przyjdzie, czy będzie miał L4?”, „Zawodnicy źle grają. Pytanie, czy trener zostanie zwolniony?” potrzebne są pytajniki na końcu zdań, czy ponieważ jest już na początku słowo pytanie, zdanie powinna kończyć kropka.
    Pozdrawiam
    Grażyna K.
    Samodzielne pytanie zamykamy pytajnikiem, np. „Czy jutro przyjdzie?”. Pytanie zależne, wplecione do zdania nadrzędnego i składniowo podporządkowane czasownikowi, rzeczownikowi (jak w Pani przykładach) lub przymiotnikowi, zamykamy takim znakiem, jakiego wymaga zdanie nadrzędne, por.:
    Warto zapytać, czy jutro przyjdzie. / Pytanie, czy jutro przyjdzie. / Ciekawe, czy jutro przyjdzie.
    Zapytałeś, czy jutro przyjdzie?
    Koniecznie zapytaj, czy jutro przyjdzie!

    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski

  • 2.02.2012

    z rokiem czy bez roku?

    Czy należy po dacie – która wskazuje dzień, miesiąc, rok – pisać dodatkowo słowo rok? Dla przykładu podaję dwa zdania:
    16 stycznia 2012 roku odbył się konkurs fotograficzny organizowany dla uczestników Studenckiego Naukowego Koła Fotograficznego.
    16 stycznia 2012 odbył się konkurs fotograficzny organizowany dla uczestników Studenckiego Naukowego Koła Fotograficznego.
    Zasadniczo w datach umieszcza się słowo rok lub jego skrót. W Edycji tekstów (s. 131) A. Wolański podaje, że od zwyczaju tego odstępuje się w leksykonach i encyklopediach. Domyślamy się, że z powodu natłoku dat w tego rodzaju publikacjach i notorycznego braku miejsca. Co prawda, Wikipedia na brak miejsca nie cierpi, a też stosuje zapis znany z encyklopedii drukowanych, np. „Po śmierci Kazimierza Wielkiego w 1370 tron polski przejął Ludwik Węgierski z dynastii Andegawenów. Okres jego rządów to zarazem początek supremacji szlachty w życiu politycznym kraju, obdarzonej w 1374 w Koszycach pierwszym przywilejem generalnym” (z hasła Polska). Wydaje się, że zapis taki sprzyja lekturze, gdyż eliminuje elementy zbyteczne, a jednocześnie nie razi, gdyż harmonizuje ze zwięzłym stylem haseł encyklopedycznych.
    W innego rodzaju tekstach, nawet w podręcznikach historii, gdzie roi się od dat, skrót r. lub całe słowo rok są obecne. Częsty wyjątek stanowią daty podawane w nawiasie, np.: „Wreszcie w 1526 r., po dość niespodziewanej śmierci dwóch ostatnich książąt mazowieckich Stanisława (1524) i Janusza (1526), Zygmunt Stary obsadził swoimi garnizonami Warszawę i inne grody” (H. Samsonowicz, Historia Polski do roku 1795).

    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski

  • 2.02.2012

    dwa przecinki

    Dlaczego w dwóch poniższych zdaniach przed słowami pozwalające i nadając nie ma przecinka?
    1. Obszar drugi traktuje ona jako egzemplifikacje pozwalające pośrednio (…).
    2. Wyrażaj swoją opinię nadając jej właściwą formę.
    W pierwszym zdaniu przecinek po słowie egzemplifikacje jest fakultatywny: jego brak sugeruje, że odniesienie tego słowa nie jest jasne i uściśla się dopiero dzięki dalszej części wypowiedzi.
    W drugim zdaniu przecinek po słowie opinię jest obligatoryjny: jego brak świadczy o nieuwadze lub nieznajomości zasad interpunkcji.
    Mimo pewnej symetrii przykładów i moich odpowiedzi zdania 1 i 2 są całkiem inne, a ich interpunkcja podlega innym zasadom. Pierwsze zawiera imiesłów przymiotnikowy, drugie też imiesłów, ale przysłówkowy.

    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski

  • 1.02.2012

    wykrzyknik – cudzysłów – kropka

    Szanowni Państwo,
    czy jeżeli zdanie kończy się ujętym w cudzysłów wykrzyknieniem, to czy między nim a kolejnym zdaniem należy postawić kropkę? Np.
    ...ale w końcu wrzucił je do skrzynki, mówiąc: „Zwyciężę!”(.) Był to okrzyk fatalistyczny, który częściej ludzi gubi, niż ocala.
    Łączę pozdrowienia
    W takim zdaniu, jakie Pan podał, kropka jest potrzebna. Gdyby jednak zdanie wykrzyknikowe (albo pytajne) ujęte w cudzysłów było samodzielne, to po zamykającym cudzysłowie nie postawilibyśmy już kropki, np.
    ...ale w końcu wrzucił je do skrzynki. „Zwyciężę!” Był to okrzyk fatalistyczny, który częściej ludzi gubi, niż ocala.
    Zob. A. Wolański, Edycja tekstów, s. 190–191.

    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski

  • 1.02.2012

    nazwiska na -owa

    Czy używana przeze mnie w mowie forma nazwiska po mężu – Tylewiczowa – jest poprawna? Wiem, że to archaizm, ale podoba mi się. Postawiono mi zarzut, że Tylewiczowa, to może być marynarka...
    Jeśli mąż ma nazwisko Tylewicz, to Pani jest Tylewiczowa. Do dowodu osobistego takiej formy nazwiska urzędnicy nie wpiszą, ale wyjąwszy sytuacje urzędowe, może go Pani używać w kontaktach prywatnych i publicznych.
    Nie powiedziałbym, że nazwiska żon na -owa są archaizmem. Wprawdzie już jakieś dwadzieścia lat temu pewna Pani, gdy odniosłem do niej formę Stemposzowa, poprawiła mnie, mówiąc z godnością, że na nazwisko ma Stemposz, ale z drugiej strony także dziś są kobiety, które używają nazwisk odmężowskich. W środowisku językoznawców polonistów mógłbym wymienić całkiem sporo przykładów, nie wiem tylko, czy reprezentatywnych, możliwe bowiem, że poloniści – czy raczej polonistki – świadomie podtrzymują ten zwyczaj, gdzie indziej już mniej popularny. Swoją drogą jest to godny uwagi przykład wierności wobec tradycji, jeśli kobiety własnym nazwiskiem demonstrują, że są po stronie dawnych obyczajów. A może po prostu nazwiska na -owa wydają się im ładniejsze?
    Polecam artykuł Aldony Skudrzyk (tj. Skudrzykowej) pt. Nazwiska żeńskie z przyrostkiem -owa, dostępny na stronie poradni językowej Uniwersytetu Śląskiego (pierwodruk w Języku Polskim LXXVI, 1996, z. 1, s. 17–23).

    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski

  • 1.02.2012

    im. w skrótowcach

    Dzień dobry!
    ZIS to skrót od Zakładów im. Stalina – czy nie powinno się go pisać jako ZiS?
    Pozdrawiam,
    ES
    Zapis ZiS sugerowałby, że i jest spójnikiem, por. skrót PiS od Prawo i Sprawiedliwość. Słowo imienia pełni funkcję podobną do przyimka, a przyimki w skrótowcach wolno pomijać, por. BBWR (Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem. Dlatego za lepszy uważam zapis ZS.

    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski

  • 31.01.2012

    liczba, ilość, wielkość

    Dzień dobry,
    która forma jest prawidłowa: liczba nowego taboru kolejowego, ilość nowego taboru kolejowego, a może wielkość nowego taboru kolejowego? A może jeszcze inaczej? Czy można mówić o sztukach taboru?
    Pozdrawiam,
    Andrzej Wróbel
    Polecam wielkość taboru, choć widzę, że w NKJP ilość taboru występuje liczniej. Liczba taboru jest wykluczona, równie dobrze można by mówić o liczbie pierza. Nic złego nie widzę natomiast w sztukach taboru: „Nasz tabor powiększył się o trzy sztuki” to dobre zdanie.

    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski

  • 31.01.2012

    choroba Kawasakiego

    Szanowni Państwo!
    Profesor Kawasaki (mężczyzna, Japończyk) po raz pierwszy opisał pewną chorobę. Moje pytanie brzmi: czy chcąc uhonorować pana profesora, jego japońskie nazwisko powinno się odmieniać w nazwie choroby (choroba Kawasakiego), czy nie (choroba Kawasaki).
    Z góry dziękuję za odpowiedź
    W nazwach chorób odmieniamy nazwiska, np. choroba Basedowa, choroba Bürgera, choroba Creutzfeldta-Jakoba.

    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski

  • 30.01.2012

    Anży Machaczkała

    Dzień dobry,
    od pewnego czasu głośno jest o rosyjskim klubie Anży Machaczkała, który poczynił kilka głośnych transferów. Jak brzmi poprawna odmiana słowa Anży? Z tego co obserwuję w internecie, nikt raczej tej nazwy nie odmienia, ale mam wątpliwości, czy to właściwe podejście.
    Proszę o rozwiązanie moich wątpliwości.
    Pozdrawiam.
    Słowo Anży można by po polsku odmieniać bądź przymiotnikowo (jak imię Andy: DB. Andy'ego, C. Andy'emu, NMs. Andym), bądź rzeczownikowo (jak góry Andy: D. Andów, C. Andom, B. Andy, N. Andami, Ms. Andach). Jeśli w praktyce nie jest odmieniane, to dlatego, że jest u nas nowe, a wybór wzorca odmiany nie jest oczywisty.

    Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski

 

Uniwersalny słownik języka polskiego

Uniwersalny Słownik Języka Polskiego

Największe przedsięwzięcie leksykograficzne w Polsce od ponad 30 lat! Słownik ten jest ogniwem pośrednim między 11-tomowym Słownikiem języka polskiego pod redakcją Witolda Doroszewskiego a
3-tomowym Słownikiem języka polskiego pod redakcją Mieczysława Szymczaka. Zawiera blisko 100 000 haseł i 145 000 jednostek leksykalnych.

Copyright © 1997-2012 Wydawnictwo Naukowe PWN SA
infolinia: 0 801 33 33 88